Societe Generale się zbroi

Grzegorz NawackiGrzegorz Nawacki
opublikowano: 2013-02-01 00:00

Michał Surowski został szefem zespołu długu. Mocny lokalny zespół ma pomóc polskim firmom w rozwoju.

Na giełdzie obroty maleją, tłumu chętnych do wejścia na giełdę nie widać, na rynku fuzji i przejęć stagnacja. W takim środowisku większość instytucji finansowych martwi się o to, jak przetrwać, i ogłasza większe lub mniejsze programy restrukturyzacji i cięć. Wyjątkiem na polskim rynku jest Societe Generale Corporate & Investment Banking (SG CIB). W zeszłym roku postanowił zbudować bankowość inwestycyjną i na szefa zatrudnił Krzysztofa Walenczaka, byłego wiceministra skarbu. Ten zabrał się za budowę mocnego zespołu. W grudniu szefem zespołu akcji został Filip Paszke, jeden z najbardziej cenionych ekspertów w kraju. Wczoraj szefem zespołu długu został Michał Surowski. Ma ponad 15-letnie doświadczenie na rynku, zaczynał w Societe Generale w 1997 r., potem pracował w Bank of America w Londynie, BPH i Rabobanku, a w 2010 r. wrócił do Societe Generale na stanowisko zastępcy dyrektora działu aranżacji i restrukturyzacji długu i kapitału.

DUŻA ODPOWIEDZIALNOŚĆ: Barbara Smalska to pierwsza kobieta w zarządzie PZU, odkąd kieruje nim Andrzej Klesyk. Odpowiada za kluczowy odcinek — sprzedaż w segmencie klientów masowych. [FOT. ARC]
DUŻA ODPOWIEDZIALNOŚĆ: Barbara Smalska to pierwsza kobieta w zarządzie PZU, odkąd kieruje nim Andrzej Klesyk. Odpowiada za kluczowy odcinek — sprzedaż w segmencie klientów masowych. [FOT. ARC]
None
None

— Naszym celem jest stworzenie silnego banku inwestycyjnego z pełną ofertą. Chcemy być globalnym bankiem lokalnym, czyli oferującym dostęp do wszystkich produktów na światowym poziomie, ale za pośrednictwem lokalnego zespołu. W ten sposób wychodzimy naprzeciw oczekiwaniom klientów. Polskie firmy mają coraz bardziej złożone projekty i potrzebują wyrafinowanych produktów i merytorycznego doradztwa — mówi Krzysztof Walenczak, dyrektor generalny SG CIB w Polsce. SG CIB rekrutuje także specjalistów do zespołu. Krzysztof Walenczak jest przekonany, że pracy im nie zabraknie.

— Mamy pełną ofertę, zarówno na dobrą, jak i złą koniunkturę, oraz mocny zespół. To nasza przewaga konkurencyjna. Początek roku jest bardzo obiecujący — dodaje Krzysztof Walenczak. Choć SG CIB pełną parą działa od nieco ponad pół roku, to już zdążył pokazać moc. Pomógł Zelmerowi znaleźć inwestora (został nim Bosch Siemens) i był członkiem konsorcjum, które reprezentowało Azoty Tarnów w obronie przed wrogim przejęciem przez Acron.

Możesz zainteresować się również: