Tydzień dla SFT był udany. Odreagowanie było bardzo silne i na dużych obrotach. Ryzyko wchodzenia na rynek po tak gwałtownym wzroście, następującym po równie gwałtownej przecenie jest jednak duże. Wzrost da się przecież podciągnąć pod niekompletny ruch powrotny do przełamanego wsparcia 17,2. Korpusy dzienne z poniedziałku i wtorku są mniej więcej tej samej grubości, co te z 25 i 26 VII, można zatem w uproszczeniu założyć, że przechwycone przez najszybszych inwestorów akcje zostały przekazane spóźnionym, którzy zaakceptowali wyższe ceny oceniając, że ryzyko inwestycji jest już mniejsze. Czy tak jest w rzeczywistości czas pokaże.
Pierwszy test tej koncepcji przyniosą wyniki za II kw. Tygodniowa VAMA10 obniżyła się do 15,8, stąd dotarcie do maksimum z ubiegłego tygodnia, 16,65 jest mało prawdopodobne. Logiczne byłoby, żeby maksimum wskaźnika ruchu kierunkowego DI- z 25 VII, 55 pkt. zostało przetestowane. Po tym jak głęboko korekta będzie w stanie sprowadzić rynek można będzie snuć dalsze plany inwestycyjne związane z Softbankiem. Jedno jest pocieszające. Zagranica raczej już tego waloru nie ma.