Softbank nie zwalnia tempa
Z wielkiej czwórki polskich spółek IT, podczas wczorajszej sesji swoją wartość podniosły jedynie walory Computer-Landu i Softbanku. Obydwie spółki zanotowały równocześnie nowe historyczne rekordy cenowe.
Kurs akcji ComputerLandu wzrósł o 0,5 proc., osiągając pułap 109 zł, zaś walory Softbanku po 1,3-proc. skoku znalazły się na poziomie 230 zł.
O ile w przypadku tego pierwszego można mówić o wyczekiwaniu inwestorów na optymistyczne dane z raportu za IV kwartał, o tyle aprecjacja Softbanku wynika zapewne z nowych planów inwestycyjnych spółki.
Na zakończenie minionego tygodnia Softbank poinformował o podpisaniu umowy z trzema firmami działającymi na rynku usług internetowych, na mocy której integrator będzie mógł zakupić udziały w firmach PIK-Net, Multinet oraz Polbox. Najbardziej łakomym kąskiem może być Polbox, gdyż, jak podają szacunki, posiada około 230 tys. klientów.
Nie można wykluczyć, że z tych podmiotów zostanie utworzony jeden i będzie on wspólnie z Polską OnLine, w której Softbank posiada blisko 90 proc. udziałów tworzył pion zajmujący się świadczeniem usług dostępu do Internetu.
Nieco wcześniej Softbank zastrzegał się, że raczej nie jest zainteresowany zarabianiem na dostępie do Internetu, woląc koncentrować się na usługach związanych z handlem elektronicznym oraz tworzeniu profesjonalnego serwisu finansowego. Analitycy zauważają więc lekką zmianę stanowiska, ale uważają, że w niczym nie szkodzi to przyjętej przez spółkę strategii.
— Działania spółki należy oceniać pozytywnie z tego względu, że chce ona obecnie zdobyć jak największy udział w rynku. W pierwszym okresie działalności internetowej na pewno więcej zarabiać się będzie na samym dostępie niż na bardziej wyrafinowanych usługach. Polski rynek komputerowy jest jeszcze zbyt młody, by można było mówić o żywiołowym rozwoju handlu elektronicznego. To dopiero przyszłość. Właśnie takie przesłanki mogły lec u podstaw niewielkiej korekty strategii Softbanku — tłumaczy jeden z londyńskich analityków.