Softbank rośnie wbrew trendom

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 1999-01-27 00:00

Softbank rośnie wbrew trendom

LIDER RYNKU: Softbank, którego prezesem jest Aleksander Lesz, w ostatnich tygodniach zakupił od NBP 100 proc. udziałów w czterech spółkach informatycznych, zajmujących się przetwarzaniem danych dla banków. Zakup ten miał na celu umocnienie pozycji spółki na rynku i wprowadzenie kompleksowej obsługi banków. fot. Grzegorz Kawecki

Warszawski Softbank, mimo niezbyt korzystnej koniunktury na giełdzie, należy do wąskiego grona kilku spółek, które od dłuższego już czasu cieszą się nieprzerwaną popularnością wśród inwestorów. Świadczy o tym choćby ponad 250-proc. wzrost kursu Softbanku, jaki nastapił w ciągu zaledwie 7 miesięcy jego pobytu na GPW.

DEBIUT spółki na rynku podstawowym miał miejsce w czerwcu 1998 roku. Inwestorzy kupujący akcje spółki na rynku pierwotnym, płacąc za nie po 36 zł, w trakcie pierwszego notowania uzyskali 12,5-proc. stopę zwrotu z tej inwestycji. Do wczoraj, kiedy kurs osiągnął poziom 131 zł, mogli zarobić już ponad 263 proc.

TAK SPEKTAKULARNA wycena akcji Softbanku przez giełdę, spowodowana jest przede wszystkim bardzo dobrymi wynikami, jakie od początku notuje spółka. Z tego też względu, jako jedna z nielicznych, często zmuszona jest korygować swoje prognozy zysku w górę. Może to jednak świadczyć — zdaniem jednego z analityków — o problemach zarządu z oceną faktycznego stanu finansów spółki i często błędnych przewidywaniach realnej wartości zawieranych kontraktów. Niemniej jednak, w tym przypadku spółka działa jak najbardziej po myśli inwestorów i dlatego nie należy się dziwić obecnej cenie jej akcji.

W 1998 roku Softbank trzykrotnie zmieniał prognozowaną wartość sprzedaży i zysku netto. Ostatnie szacunki zarządu zakładają przychody ze sprzedaży wysokości 215 mln zł. Zysk netto powinien zamknąć się na koniec 1998 roku kwotą około 31,5 mln zł. Wyniki te wydają się bardzo prawdopodobne, gdyż raport finansowy za miesiąc grudzień podaje przychody ze sprzedaży wynoszące 230,2 mln zł, a zysk netto wysokości prawie 37 mln zł. Z tego względu można przypuszczać, że nawet ostatnie prognozy zarządu mogą zostać zrealizowane z nawiązką. Do tej pory zarząd Softbanku nie podał prognoz wyników na rok 1999. Spółka zamierza jednak utrzymać zeszłoroczną, 30-proc. dynamikę wzrostu. Można więc zakładać, że w tym roku spółce uda się sprzedać towary za blisko 280 mln zł. Powinna ona także zarobić na czysto w granicach 50 mln zł.

W OBROCIE giełdowym znajduje się 8,01 mln akcji spółki. Oprócz tego na londyńskiej giełdzie notowane są wyemitowane przez spółkę GDR-y.

WEDŁUG stanu z 28.12.1998 roku głównymi akcjonariuszami spółki są: ICL Holding (37,15 proc. kapitału akcyjnego), prezes spółki — Aleksander Lesz (36,77 proc.) oraz Bank of NY (23,21 proc.).

SOFTBANK jest jednym z największych polskich dostawców zintegrowanych systemów informatycznych, przeznaczonych do obsługi banków i różnorakich instytucji finansowych. Jego produkty można spotkać między innymi w takich instytucjach, jak PKO BP, BIG BG, Bank Zachodni, PBG.

ANALITYCY w przypadku Softbanku są zgodni. Ich zdaniem, jest to spółka o dużych możliwościach rozwoju, która dodatkowo działa w bardzo przyszłościowej branży. W Polsce od kilkunastu lat notuje się stały wzrost popytu na zaawansowane aplikacje komputerowe, szczególnie w sferze bankowości. Z tego względu należy się liczyć z wysoką dynamiką wzrostu sprzedaży na tym rynku, choć także, z uwagi na dużą zyskowność, na stały wzrost konkurencji.

NA TLE całej branży informatycznej, wskaźniki rynkowe spółki przedstawiają się dość atrakcyjnie. W przypadku wskaźnika C/Z, który dla Softbanku wynosi około 27,1, jest on niższy od średniej branżowej o 4,7, co może wskazywa ć na spory jeszcze potencjał wzrostu. Inaczej natomiast wygląda sprawa w przypadku wskaźnika C/WK, gdzie odpowiednia wartość dla Softbanku wynosi obecnie około 7,6, gdy dla branży informatycznej 3,58.