Softbank rozczaruje
Konkurencja nie boi się planów spółki
Dziś Softbank ogłosi swoją strategię internetową. Specjaliści z branży uważają, że spółka skoncentruje się na świadczeniu internetowych usług finansowych i integracji providerów. Nie ma co jednak liczyć na rewelacje.
Przedstawiciele konkurencyjnych firm informatycznych, zarówno tych notowanych na giełdzie, jak i nie wprowadzonych do obrotu publicznego, nie spodziewają się po Softbanku rewolucyjnej strategii internetowej. Zdaniem większości obserwatorów, jeśli nawet firma kierowana przez Aleksandra Lesza poda jakiekolwiek szczegóły i oszacuje własne inwestycje sieciowe, to będą to wciąż mało precyzyjne zapowiedzi. Nikt też nie oczekuje zmiany zarysowanego już przez warszawskiego integratora kierunku internetowych działań.
Bez zmian
— Bylibyśmy bardzo zaskoczeni, gdyby Softbank nagle zmienił front i ogłosił strategię nie związaną z poprzednimi zapowiedziami. Na pewno będą to kolejne odsłony internetowych usług finansowych — mówi przedstawiciel Ster-Projektu.
— Po wcześniejszych posunięciach Softbanku można sądzić, że będzie on rozwijał swoją działalność internetową w dwóch płaszczyznach: integracji providerów i stworzenia infrastruktury dostępowej oraz usług dla sektora finansowego. W pierwszym przypadku są to działania ryzykowne, ze względu na dużą konkurencję ze strony telekomów i konieczne spore nakłady kapitałowe. Pomysł stworzenia portalu dla sektora finansowego jest dużo ciekawszy i rokuje znacznie większe nadzieje na sukces, gdyż firma Aleksandra Lesza ma duże doświadczenie w tej branży — uważa Paweł Przewiężlikowski, prezes Interii, portalu należącego do ComArchu i RMF FM.
Według niego, stworzenie takiej platformy usługowej skupiającej instytucje finansowe nie będzie jednak łatwe. Namówienie banków do współpracy byłoby dużym osiągnieciem, a tylko pozyskanie poważnych partnerów może przyczynić się do sukcesu takiego projektu.
— Jeżeli Softbank nie uzyska wsparcia ze strony banków, nic z tego nie będzie — zaznacza prezes Interii.
Pierwszy PKO
Pierwszym partnerem w tym przedsięwzięciu może stać się największy klient warszawskiego integratora — bank PKO BP. Być może do koncepcji stworzenia platformy finansowej Softbank będzie chciał namówić PZU Życie.
— Początkowo jednak taki portal będzie zapewne tylko platformą wymiany informacji. Na świadczenie konkretnych, rozbudowanych usług finansowych trzeba będzie poczekać. Niemniej jednak pomysł zintegrowania informacji i usług finansowych w jednym miejscu jest bardzo ciekawy. Jeżeli Softbank i jego partnerzy przeprowadzą odpowiednią analizę potrzeb klientów, to projekt może się udać — przyznaje Paweł Skrzypek z firmy Wonlok, która dostarcza rozwiązania internetowe dla banków.
Jacek Duch, prezes Prokom Internet, oczekuje od strategii internetowej Softbanku ujawnienia konkretów technologicznych i przedstawienia harmonogramu wprowadzania sieciowych usług finansowych.
— Softbank jest firmą bardzo profesjonalną i zapewne to usługi finansowe wyznaczą jej główny kierunek w działalności związanej z Internetem. Pomysłu integracji providerów też bym nie skazywał na porażkę. Jestem przekonany, że warszawska firma i w tym wypadku ma konkretne pomysły na wykorzystanie kupowanych firm — uważa Jacek Duch.
Przedstawiciele innych firm integratorskich uważają, że eksponowanie tematów internetowych to głównie chwyt marketingowy. Grzegorz Dymek, dyrektor ds. produktu w firmie Sieciowe Systemy Informacyjne (2Si), podchodzi do obecnego boomu internetowego z dużym dystansem.
— Na razie brakuje konkretów. Większość planów ogłaszanych jest głównie w celach marketingowych. W przypadku Softbanku najbardziej klarowna wydaje się koncepcja internetowych usług finansowych — mówi Grzegorz Dymek.