Sokołów ciągle powiększa straty
W dalszym ciągu trwają spekulacje na temat możliwości pozyskania silnego inwestora branżowego przez Sokołowskie Zakłady Mięsne. Nie jest wykluczone, że może się to wszystko zakończyć fuzją Sokołowa i Farm-Foodu, za sprawą szwedzkiego LRF.
JAK PODKREŚLAJĄ analitycy, konsolidacja w branży będzie postępowała dalej. W związku z tym niewykluczone, że Szwedzi będą zainteresowani zwiększeniem swoich wpływów na naszym rynku. Chcąc doprowadzić do ewentualnego połączenia, LRF najpierw będzie musiał wejść do Sokołowa, bowiem w grupie Farm-Food posiada ponad 15-proc. udziały. Ewentualna fuzja zapewniłaby Federacji Farmerów Szwedzkich dostęp do około 20 proc. krajowego rynku mięsa.
W OPINII wielu analityków, wejście do Sokołowa silnego partnera zachodniego powinno nastąpić już wkrótce. Taki scenariusz potwierdzają notowania giełdowe spółki oraz wzmożone zainteresowanie akcjami Sokołowa ze strony indywidualnych inwestorów. Nagły wzrost kursu został zapoczątkowany w lutym tego roku. Już wówczas analitycy twierdzili, że podłożem tamtych niespodziewanych skoków może być pojawienie się w zakładzie mięsnym z Sokołowa inwestora strategicznego. Zarząd spółki nie ukrywał bowiem, że zainteresowanie światowych koncernów reprezentujących branżę spożywczą pozyskaniem wpływów w Sokołowie jest duże. Najwyraźniej odbiło się to na notowaniach giełdowych tych walorów. Jeszcze na początku roku można było wejść w posiadanie akcji Sokołowa płacąc około 2 zł za sztukę. Teraz na ten cel trzeba przeznaczyć blisko drugie tyle środków. Jednak, jak twierdzą niektórzy analitycy, na tym nie koniec wzrostu notowań Sokołowa. Niewykluczone, że kurs może podskoczyć nawet do 6 zł. Mówi się że, jest to minimalna cena, po jakiej BIG BG jest gotów pozbyć się papierów Sokołowa. Bank wraz z podmiotami zależnymi posiada prawie 9,2 mln akcji spółki, stanowiących 19,3 proc. kapitału akcyjnego przedsiębiorstwa i uprawniających do takiej samej liczby głosów na WZA. 8 mln własnych papierów kontroluje sam Sokołów poprzez swoją spółkę zależną Inwest-Sokołów, która za posiadane wcześniej walory Koła otrzymała walory spółki matki. Jednak musi je umorzyć albo sprzedać. Zarząd Sokołowa wolałby, aby zostały one sprzedane, co przyniosłoby spółce zysk wysokości 10 mln zł. Ostateczna decyzja zostanie podjęta na WZA spółki, które odbędzie się za trzy dni.
Z PEWNOŚCIĄ te dodatkowe środki bardzo przydadzą się Zakładom Mięsnym w Sokołowie. Według analityków zajmujących się branżą mięsną, Sokołów po fuzji z Kołem osiągnie zysk w 1999 roku o połowę gorszy niż ten, jaki każda z tych spółek miała w ubiegłym roku. Ich przewidywania zakładają łączny zysk tych spółek na poziomie około 5 mln zł. Jednak i te ostrożne prognozy okazują się trudne do zrealizowania, jeśli porównamy je z dotychczas uzyskanymi wynikami.
NARASTAJĄCO po pięciu miesiącach tego roku strata netto Sokołowa przekracza ponad 2,3 mln zł. Niepokojące jest to, że strata z miesiąca na miesiąc powiększa się, a od kwietnia wzrosła o 0,5 mln zł.
JESZCZE wyższa jest strata operacyjna zakładu, która za okres styczeń-maj 1999 roku wyniosła prawie 2,6 mln zł. Taki spadek jest w dalszym ciągu konsekwencją załamania na rynku mięsa, które nastąpiło jeszcze w drugiej połowie 1998 roku. Krajowe zakłady przetwórstwa mięsnego utraciły wówczas większość rynków zbytu na Wschodzie, a co gorsza nie odzyskały ich do tej pory.
NIEPOKÓJ związany z dalszym funkcjonowaniem tego sektora potwierdzają analitycy. Większość uważa, że już niewiele poprawi się do końca roku, podkreślając, że na to potrzeba znacznie więcej czasu. Dlatego coraz częściej w rekomendacjach biur maklerskich, dotyczących inwestowania w akcje spółek notowanych na GPW, branża mięsna jest pomijana.