Sokoły w ogniu publicznej krytyki

Śmigłowce PZL-Świdnik na Filipiny już nie polecą. Położyły na nich krzyżyk tamtejsze władze.

Ostatnie duże zamówienie PZL-Świdnik to osiem Sokołów dla Filipińskich Sił Powietrznych. Ale więcej zamówień od tego klienta nie będzie — tak zapowiedział Voltaire Gazmin, sekretarz obrony Filipin. Jego zdaniem, Sokoły nie nadają się do akcji bojowych. O sprawie donosi inquirer.net.

Z zakładów PZL-Świdnik, producenta z 60-letnią historią, wyleciało już ponad 7,6 tys. śmigłowców. Jednak sprawę sprzedaży ośmiu maszyn dla filipińskiej armii firma będzie źle wspominać. [FOT. ARC]
Zobacz więcej

Z zakładów PZL-Świdnik, producenta z 60-letnią historią, wyleciało już ponad 7,6 tys. śmigłowców. Jednak sprawę sprzedaży ośmiu maszyn dla filipińskiej armii firma będzie źle wspominać. [FOT. ARC]

— Znam się na helikopterach, bo jestem oficerem. Pierwsze, co mnie zaskoczyło, to dlaczego trzeba usunąć karabin pokładowy, zanim się wsiądzie? Wejście jest za wąskie, wszystko jest nie tak — uważa Voltaire Gazmin. Do zamknięcia tego numeru „PB” PZL-Świdnik nie opublikował oficjalnego oświadczenia.

Umowa wartości 2,8 mld filipińskich pesos (208,4 mln zł) między PZL-Świdnik z włoskiej grupy AgustaWestland na dostawę ośmiu helikopterów została podpisana w lipcu 2010 r. Dwie ostatnie maszyny zostały dostarczone na początku tego roku. Śmigłowce miały zastąpić UH-1H Huey (wykorzystywane jeszcze przez armię USA w Wietnamie), którymi filipińska armia latała w akcjach poszukiwawczych i ratunkowych, ratownictwa medycznego czy misjach wojskowych.

Minister Gazmin zapowiedział, że Sokoły mogą być stosowanenajwyżej w misjach poszukiwawczych i ratowniczych. Departament Obrony Narodowej poszuka śmigłowców bojowych innej marki. Nie zapadła jeszcze decyzja, czy zostanie wszczęte śledztwo, które wskaże osoby odpowiedzialne za zakup Sokołów, choć nie spełniają wymogów Filipińskich Sił Powietrznych.

Najnowszym klientem PZL-Świdnik są Polskie Siły Powietrzne, które kupują pięć Sokołów dla VIP-ów, więc tu nie powinno być kłopotu z usuwaniem karabinu pokładowego z wejścia. Konkurenci uważają, że filipińska wpadka nie zatruje życia Sokoła.

— Myślę, że chociaż konstrukcja Sokoła ma już swoje lata, śmigłowiec ten ma zalety. Jest prosty w pilotażu i obsłudze, odporny na trudne warunki eksploatacji i zdolny do bardzo różnorodnych zadań. Oczywiście nie dorównuje „rasowym” śmigłowcom bojowym. Sokół ciągle ma potencjał na rynku międzynarodowym — komentuje Marek Darecki, prezes WSK PZL-Rzeszów z grupy UTC, do której należy też PZL Mielec, producent śmigłowców Black Hawk.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Sokoły w ogniu publicznej krytyki