Wielu się zastanawiało, na co Zygmunt Solorz-Żak wyda prawie 1 mld zł, który zarobił na ofercie publicznej Cyfrowego Polsatu. Po zaskakującej inwestycji w Bioton przyszedł czas na coś bliższego działalności Telewizji Polsat. To Sferia, operator telekomunikacyjny działający na terenie Warszawy i Ostrołęki. Kontrolowana przez właściciela Polsatu spółka podpisała wstępną umowę kupna udziałów w Sferii.
— Wystąpiliśmy do urzędu antymonopolowego o zezwolenie na przejęcie kontroli nad operatorem — mówi Zygmunt Solorz-Żak.
Do tej pory Zygmunt Solorz-Żak kontrolował bezpośrednio 10 proc. udziałów w Sferii. Pozostałe należały do Wiaczesława Smołokowskiego i Grzegorza Jankielewicza z J&S oraz znanego biznesmena Jacka Szymońskiego.
— Objęcie udziałów nastąpi przez podwyższenie kapitału — zapowiada Zygmunt Solorz-Żak.
Sferia świadczy usługi telefonii stacjonarnej i dostępu do internetu. Proponuje bezprzewodowy dostęp dzięki technologii CDMA. Od maja ubiegłego roku oferuje telefony nomadyczne — coś na kształt telefonów komórkowych o zasięgu ograniczonym do 500 metrów.
Inwestycja Zygmunta Solorza-Żaka pojawia się w kluczowym dla operatora
momencie. Wkrótce Sferia powinna otrzymać od regulatora prezent — decyzję
rozszerzającą rezerwację dotychczasowych częstotliwości na usługi mobilne.
Sferia uzależniała ekspansję od tej decyzji regulatora. Operator chce objąć
zasięgiem 70 proc. powierzchni kraju, docierając do 90 proc. mieszkańców. Sferia
mówiła dotychczas, że będzie potrzebowała na to 300 mln zł.
— Mogę jedynie powiedzieć, że zdobywamy duże fundusze, które pozwolą zrealizować nasze plany — mówi Damian Grabiński, rzecznik prasowy Sferii.
Po co Zygmuntowi Solorzowi Sferia?
— Jestem zainteresowany usługami telewizyjnymi, mediami elektronicznymi i telekomunikacją. W te sektory chcę inwestować. Chodzi o interaktywność — informuje Zygmunt Solorz-Żak.
Telewizja Polsat ma więc wręcz wymarzony start w usługi interaktywne w dobie coraz większej konwergencji mediów.
Więcej w poniedziałkowym "Pulsie Biznesu"