Przewodniczący Rady Nadzorczej Elektrimu SA Zygmunt Solorz - Żak podtrzymał stanowisko, że Deutsche Telekom (DT) nie miał podstaw do wykonania opcji kupna na 48% udziałach Polskiej Telefonii Cyfrowej (PTC), za których posiadacza obecnie uważa się Elektrim. Elektrim czeka na oficjalną notyfikację wniosku DT z 11 marca, skierowanego do Trybunału Arbitrażowego w Wiedniu - powiedział w środę szef rady nadzorczej Elektrimu w rozmowie z agencją ISB.
Według Solorza, Elektrim spokojnie oczekuje na dalszy bieg wydarzeń, w tym na rozstrzygnięcia sądów.
"Stoję na stanowisku, że opcja call [opcja kupna - przyp. ISB) w tym przypadku nie przysługuje Deutsche Telekom. Zgodnie z wyrokiem arbitrażu, mieliśmy określony czas na odzyskanie udziałów w PTC od Elektrimu Telekomunikacja i przeniesienie ich do Elektrimu SA, co też uczyniliśmy. Poinformowaliśmy PTC 8 lutego, że jesteśmy udziałowcami. Zrobiliśmy to w terminie określonym przez arbitraż" - powiedział agencji ISB Solorz-Żak.
"Obecnie sytuacja wygląda tak, że każda ze stron - Elektrim, Vivendi i Deutsche Telekom ma prawo dochodzić swoich praw. Elektrim swojej powinności w tym kontekście dokonał i spokojnie czekamy na dalszy rozwój wydarzeń" - dodał.
Gdyby DT przejął udziały PTC od Elektrimu na warunkach "opcji kupna", to nastąpiłoby to zaledwie po cenie liczonej według wartości księgowej tej spółki, znacznie niższej od wycen rynkowych.
DT miałby do tego prawo, zgodnie z ostatnim wyrokiem arbitrażu w Wiedniu, gdyby okazało się, że Elektrim SA nie przejął udziałów PTC od Elektrimu Telekomunikacja w określonym terminie.
Tymczasem jeszcze 28 lutego tego roku, Zygmunt Solorz nie wykluczył, że Elektrim podejmie negocjacje z DT, mające na celu sprzedaż udziałów PTC, w ramach uruchomionej przez Niemców opcji kupna tak, by otrzymać za nie więcej niż ich wartość księgowa.
Oświadczenie to padło po tym, jak DT, który ma bezpośrednio 49% udziałów w PTC, oświadczył w piśmie z 9 lutego przesłanym do Elektrimu, że wykonuje „opcję kupna” poprzez przejęcie wszystkich udziałów PTC, stanowiących własność Elektrimu.
DT powołał się w swoim oświadczeniu na Umowę Wspólników PTC, a w szczególności na par. 16.1 i 16.4. umowy.
Tymczasem, według środowych informacji agencji ISB, obecnie Deutsche Telekom domaga się wydania orzeczenia w Sądzie Arbitrażowym w Wiedniu, że dzięki skorzystaniu z opcji kupna, skutecznie nabył prawa do posiadanych przez Elektrim 48% udziałów w Polskiej Telefonii Cyfrowej (PTC).
Spółka złożyła 11 marca w wiedeńskim Trybunale Arbitrażowym pozew przeciwko Elektrimowi SA, jak również przeciwko kontrolowanemu przez Vivendi Universal (51%) Elektrimowi Telekomunikacja.
Informację tę potwierdził m.in. anonimowy rozmówca agencji ISB, zbliżony do francuskiego koncernu Vivendi Universal, gdyż ta strona również otrzymała kopię pozwu DT.
Tym razem, Deutsche Telekom zwrócił się do sądu arbitrażowego w Wiedniu o wyrażenie zgody na zmianę pozwu skierowanego wobec Elektrimu SA, co w praktyce oznacza ponowne otwarcie arbitrażu, zakończonego orzeczeniem po pięciu latach w grudniu minionego roku, a dotyczącego udziałów w PTC.
Zmiana pozwu, której domaga się obecnie DT, ma polegać „na dodatkowym zażądaniu wyrażenia zgody o zmianę pozwu tak, żeby DT był uprawniony do skorzystania z opcji kupna w odniesieniu do posiadanych przez Elektrim 48% akcji”.
Ponadto DT chce m.in., by sąd orzekł, iż DT dzięki skorzystaniu z opcji kupna skutecznie nabył prawa do posiadanych przez Elektrim 48% udziałów.
Niemcy chcą również orzeczenia przez trybunał, że Deutsche Telekom może skierować wobec Elektrimu Telekomunikacja (ET) roszczenie o zwrot akcji PTC w przypadku, jeśli ET zostanie uznane za akcjonariusza PTC przez polskie sądy.
DT chce też zawieszenia niniejszego postępowania arbitrażowego w zakresie dotyczącym Elektrimu Telekomunikacja, do czasu ostatecznego ustalenia statusu ET przez polskie sądy.
DT, Elektrim SA oraz Vivendi Universal od ponad pięciu lat toczą spór o kontrolę nad PTC.
Od pewnego czasu DT uważany był za sojusznika Elektrimu SA. Strony weszły w opisywany przez media konflikt z Elektrimem Telekomunikacja, w wyniku którego ET zostało wykreślone z rejestru sądowego PTC jako 48-procentowy udziałowiec tej spółki, a na jego miejsce został wpisany Elektrim SA.
Po tym ruchu Elektrimu i DT, w PTC panuje nadal dwuwładza, choć operacyjnie przedstawicielom DT i Elektrimu udało się przejąć kontrolę nad biurami firmy.
Jednocześnie w polskich i międzynarodowych sądach swoich praw dochodzi Vivendi wraz z Elektrimem Telekomunikacja, które wystąpiły m.in. o pomoc w ochronie swoich interesów do polskiego rządu, powołując się na umowę o ochronie wzajemnych inwestycji między Polska a Francją.
Zygmunt Solorz-Żak powiedział 1 marca agencji ISB, że Elektrim byłby gotów podjąć, pod pewnymi warunkami, polubowne rozmowy z Vivendi Universal, na temat rozwiązania konfliktu dotyczącego kontroli nad PTC, po tym, jak francuski koncern złożył skargę w kwestii swojej inwestycji w tej spółce, do polskiego rządu powołując się wówczas na naruszenie umowy o wzajemnej ochronie inwestycji między Polską a Francją.
Zygmunt Solorz-Żak powiedział wówczas agencji ISB, że rozmowy muszą odbywać się z udziałem innego udziałowca PTC, Deutsche Telekom i muszą przebiegać, jak powiedział, „z poszanowaniem prawomocnego wyroku trybunału arbitrażowego”.
Potem, czyli 7 marca dyrektor Generalny Vivendi Universal Jean-Bertrand Levy podtrzymał w rozmowie z agencją ISB stanowisko, że wciąż aktualna jest oferta koncernu skierowana do Elektrimu SA, na ok. 650 mln euro, która jego zdaniem pozwoliłaby warszawskiemu holdingowi na spłatę długu wobec obligatariuszy oraz dofinansowanie Zespołu Pątnów Adamów Konin (ZE PAK).
Nie jest jednak pewne, czy Elektrim zamierza obecnie sprzedawać udziały w PTC.
Vivendi Universal zapłaciło w 1999 roku za wniesienie ok. 48% udziałów PTC do kontrolowanej przez koncern firmy Elektrim Telekomunikacja 1,2 mld euro, zaś 2 lata później zainwestowali kolejne 600 mln euro, ratując Elekrim od bankructwa.
Deutsche Telekom od samego początku kwestionowało transfer udziałów PTC do ET i wszczęło w wyniku tego przed 5 laty postępowanie arbitrażowe w Wiedniu.