- Nie spodziewam się poprawy sytuacji gospodarczej USA ani w trzecim, ani w czwartym kwartale. Myślę, że okres spowolnienia będzie długi - powiedział słynny inwesor w Reuters Financial Television.
Soros twierdzi, że trend zmiany sytuacji gospodarczej będzie przypominał odwrócony znak pierwiastka kwadratowego. Kluczowe znaczenie dla ożywienia ma jego zdaniem uzdrowienie systemu bankowego i rynku nieruchomości.
Soros uważa, że realizowany obecnie przez rząd „test wytrzymałości” banków jest dobrym wstępem do ich skuteczniejszej rekapitalizacji. Jednocześnie twierdzi jednak, że osłabienie zasady księgowania aktywów według wartości rynkowej będzie prowadzić do przedłużenia funkcjonowania banków-zombie, co nie będzie pomagać gospodarce.
Soros uważa, że dolar amerykański znalazł się pod presją po tym, jak pojawiły się pomysły zastąpienia go jako waluty rezerw przez SDR, czyli międzynarodową jednostkę walutową (tzw. specjalne prawa ciągnienia).
Słynny inwestor uważa, że możliwa jest poprawa globalnej sytuacji gospodarczej w 2010 roku, ale kiedy to się stanie zależy od głębokości recesji. Soros uważa, że Chiny będą pierwszym krajem, który wyjdzie z okresu dekoniunktury i że stanie się to prawdopodobnie już w tym roku. Jego zdaniem, to Chiny będą źródłem globalnego ożywienia gospodarczego w przyszłym roku.
Soros uważa, że kryzys spowodował iż kraje, które wprowadziły euro mają dzięki temu znaczną przewagę, co wzmocni unię monetarną w dłuższej perspektywie. Jego zdaniem, choć pieniądze z Międzynarodowego Funduszu Walutowego pomogą ustabilizować sytuację w Europie Wschodniej, Państwa Bałtyckie wciąż stoją w obliczu poważnych problemów, a Ukraina jest na krawędzi bankructwa.
MD, moneynews.com