W artykule opublikowanym w „New York Review of Books”, na który powołuje się brytyjski dziennik „The Guardian” miliarder wskazuje, że postawa jaką reprezentuje rosyjski przywódca, jest pozytywnie postrzegana przez wiele prawicowych ugrupowań politycznych obecnych w krajach unii. Część ich przedstawicieli, jak choćby Nigel Farage lider brytyjskiej UKIP czy Marine Le Pen, przewodnicząca francuskiego Frontu Narodowego, a nawet węgierski premier Wiktor Orban wręcz wyrażają wobec niego podziw.

„To sprzeczne z modelem zachodniej, liberalnej demokracji. Europa stoi przed wyzwaniem. Ani europejscy przywódcy, ani obywatele Unii nie są w pełni świadomi tego problemu lub nie wiedzą jak sobie z nim radzić” – uważa Soros.
Zdaniem rynkowego guru, Rosja opiera swoją strategię na wykorzystaniu siły, co przejawia się w agresji zarówno we własnym kraju, jak i za granicą, w przeciwieństwie do rządów prawa obowiązujących w Europie.
W jego opinii, niebezpieczne są również skutki kryzysu, z którego euroland z trudnością wychodzi.
Wzbudził on frustrację wśród wielu przywódców i obywateli przez co podkopał zaufanie do Unii i wiarę w jej fundamenty.
„Kryzys w strefie euro trwał za długo i został zlekceważony. Zamiast jedności i współdziałania mamy do czynienia z czymś zupełnie odwrotnym” – twierdzi Soros cytowany przez „The Guardian”.
Inwestor ostrzega, że upadek Ukrainy byłby ogromną stratą dla NATO, UE i USA.
„Zwycięska Rosja stanie się bardzie wpływowa w UE i stanowić będzie w kolejnym etapie poważne zagrożenie dla państw bałtyckich z dużymi rosyjskimi grupami etnicznymi”.
Soros, który jest założycielem i prezesem Open Society, sieci prodemokratycznych fundacji wezwał do radykalnego zwiększenia zachodniego wsparcia dla Ukrainy m.in. poprzez „natychmiastowe zasilenie jej co najmniej 20 mld USD w gotówce z obietnicą dalszej pomocy w razie potrzeby”. To – w jego opinii – powinno pomóc w zmniejszeniu długu publicznego i zreformowaniu sektora energetycznego, by uczynić kraj mniej zależnym od Rosji.