Sotheby's zamierza grać ostrzej

opublikowano: 25-03-2015, 00:00

Po 27 latach Sotheby's zakłada sportowy strój i jest gotowy do walki o portfele bogatych kolekcjonerów.

Nie chodzi, wbrew pozorom, o dodanie do oferty domu aukcyjnego kolejnych pamiątek po znanych sportowcach, ale nowego prezesa firmy.

Posadę szefa Sotheby’s obejmie Tad Smith, który do tej pory był prezesem Madison Square Garden.

Spółka zarządza słynnym teatrem, ale najbardziej znana jest jako właściciel hali sportowo-widowiskowej w centrum Nowego Jorku i dwóch zespołów, które rozgrywają tam swoje mecze — koszykarskiego New York Knicks i hokejowego New York Rangers. Menedżer trafi teraz do zupełnie innej bajki.

Zamiast wartych dziesiątki milionów dolarów kontraktów z gwiazdami sportu będzie przeglądał warte tyle samo albo i więcej wyniki aukcji. Zmiany w Sotheby’s dokonały się pod presją wyników i oczekiwań akcjonariuszy. Mocno naciskał szczególnie znany inwestor Daniel Loeb, którego fundusz hedgingowy Third Point jest największym udziałowcem domu aukcyjnego, swoje trzy grosze dorzucił także fundusz Marcato Capital Management, który posiada drugi pod względem wielkości pakiet. Informacja o nowym szefie to niejedyne przetasowania i zmiany.

Przewodniczącym rady zostanie Domenico De Sole, związany z odzieżowymi markami Tom Ford i Gap, a w przeszłości prezes domu mody Gucci. Sotheby’s otwiera się też bardziej na internet i chce dotrzeć do milionów nowych klientów poprzez platformę na portalu aukcyjnym eBay.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy