Na około dwie godziny przed uruchomieniem handlu na rynku kasowym futures na indeks Dow Jones IA spadały o 0,51 proc. Kontrakty na szerszy wskaźnik S&P500 traciły 0,60 proc. Najmocniejsza przecena jest udziałem technologicznego Nasdaq 100, który zniżkował o 0,78 proc.
Uwaga inwestorów skierowana jest na doniesienia z Bliskiego Wschodu, gdzie w weekend rozgorzały tragiczne walki w Izraelu po ataku armii Hamasu. Oczywiście najbardziej poszkodowani są w tym cywile, którzy chcą najczęściej żyć w spokoju, daleko od wszelkiej polityki. Główną konsekwencją konfliktu był z miejsca skok notowań ropy, choć na razie nie ma żadnego zagrożenia dla jej dostaw. Chyba, że konflikt eskaluje na cały obszar Bliskiego Wschodu, co wcale nie jest nieprawdopodobne.
Drożejąca ropa ma z kolei „pozytywny” wpływ na wyceny akcji koncernów paliwowo-energetycznych. Papiery Chevron, Exxon Mobil, Marathon Oil, Occidental Petroleum zwyżkują w notowaniach przed otwarciem sesji od 2 do 4 proc.
Z drugiej strony rykoszetem od wyższych cen surowca dostają przewoźnicy lotniczy, gdyż oznacza to wzrost kosztów paliwa, a za nimi jak kostki domina operatorzy turystyczni i wakacyjni, gdyż wstrzymany został przez wiele linii lotniczych ruch z i do Izraela.
Z wiadomych powodów zainteresowaniem cieszą się udziały koncernów zbrojeniowych, w tym Northrop Grumman, RTX, General Dynamics i Lockheed Martin.
W niełasce handlujących znalazły się z też akcje gigantów zw. Megacap z Apple, Microsoft, Nvidia, Meta, Alphabet i Amazon na czele.
W dzisiejszym kalendarium danych makro brakuje na tyle istotnych odczytów by mogły w jakiś sposób wpłynąć na zachowanie inwestorów. Dopiero w dalszej części tygodnia można oczekiwać bardziej znaczących wskaźników. Choćby w środę, kiedy zostanie opublikowane sprawozdanie z ostatniego posiedzenia FOMC, dzień później dane o bezrobotnych, a w piątek wyniki kwartalne banków.
Dzisiejszy handel na giełdach w USA pozbawiony będzie „wparcia” ze strony rynku obligacji, który ze względu na Dzień Kolumba będzie nieczynny.

