Mówienie o możliwości rozpadu Eurolandu w ciągu roku jest śmieszne — uważa Jim O’Neill, główny globalny ekonomista Goldman Sachs.
"Nieporozumieniem jest próba zrównania czystej logiki ekonomicznej z rzeczywistą polityką" — powiedział O’Neill agencji Bloomberg.
"Niemcy i Francuzi są całkowicie oddani idei euro bez względu na to, czy reszta z nas uważa to za szaleństwo, czy nie" — dodał.
Euro spadło w poniedziałek do najniższej wartości wobec dolara od ponad czterech lat. Wczoraj odrabiało straty.
"Mamy do czynienia z 60 lat historii, która wciąż się toczy, więc sytuacja, że euro po prostu się rozpadnie przy pierwszym teście wiarygodności, jest mało prawdopodobna" — powiedział ekonomista Goldman Sachs.
"Możliwe, że za 20 lat euro nie będzie już istniało, ale pomysł, że nie będzie go już w przyszłym roku, bo rynek martwi się kwestią finansowania Hiszpanii i Portugalii, jest śmieszny" — dodał.
O’Neill zwraca uwagę, że dominuje przekonanie o dalszym słabnięciu euro. Spośród około 600 ludzi, których miał możliwość o to zapytać, tylko trzy osoby spodziewały się jego umocnienia.
"Mając 29-letnie doświadczenie na rynku walutowym, gwarantuję, że euro nie osłabi się już dalej znacznie" — powiedział, zastrzegając, iż oczekuje osłabienia się wspólnej europejskiej waluty do 1,20 USD.
O’Neill zaznacza, że obecny kryzys pokazał, gdzie są słabe miejsca Unii Europejskiej.
"Główną słabością jest niezdolność stworzenia centralnej władzy finansowej, i tym trzeba się zająć" — powiedział.