Spadek złotego nie jest groźny
Premier Jerzy Buzek przekonywał wczoraj na spotkaniu w Amerykańskiej Izbie Handlowej, że w najbliższych latach Polska ma szansę na osiągnięcie 5-6-proc. wzrostu. Jego zdaniem, w tym roku wzrost PKB wyniesie 5,2-5,3 proc.
Premier uznał, że obecny spadek wartości złotego nie powinien budzić niepokoju.
— Jest to stan przejściowy, wynikający z umocnienia się dolara. Na wartości traci euro, z którym polska waluta jest mocno związana — dodał premier.
Podkreślił, że obecnie największym problemem polskiej gospodarki jest deficyt handlowy. Dzięki naszemu zwiększonemu importowi z Unii Europejskiej zatrudnienie wzrosło tam o 400 tys. osób.
— Gdyby bilans był zrównoważony, te miejsca pracy powstałyby w Polsce — powiedział premier.
W najbliższych latach do priorytetów rządu będą należały, oprócz utrzymania wysokiego tempa rozwoju i poprawy konkurencyjności gospodarki, rozwój sektora małych i średnich przedsiębiorstw, restrukturyzacja rolnictwa, ochrona środowiska oraz budowa infrastruktury transportowej. Premier dodał, że do września powinny zostać zlikwidowane zaległości w dostosowaniu polskiego prawa do unijnego. W tym celu chce on doprowadzić do trójstronnego porozumienia między rządem, Sejmem i Senatem.
— W połowie roku przewodnictwo w UE obejmie Francja, potem zaś Szwecja — najbardziej przychylna rozszerzeniu. Za jej prezydencji negocjacje w sprawie wejścia Polski do UE powinny się zakończyć — podsumował premier. MAK