Amerykańskie rynki akcji zaczęły tydzień spadkiem, bo wciąż brak wiadomości, które mogłyby poprawić nastroje. Wydarzenia w Rosji i na Ukrainie, do których doszło podczas weekendu i w poniedziałek, mogły je tylko pogorszyć. Spadkom sprzyjał także niższy wolumen handlu, wynikający z obchodów Dnia Kolumba i przerwy w pracy rynku obligacji, jak i oczekiwanie na publikację w najbliższych dniach „minutes” Fed, danych o inflacji, a także rozpoczęcia sezonu wyników kwartalnych. W pierwszej części poniedziałkowej sesji dominowała podaż, ale zbliżenie się DJIA i S&P500 do tegorocznych minimów zmobilizowało popyt, dzięki któremu indeksy odrobiły przynajmniej część strat. Dolar umacniał się, a wypowiedzi wiceszefowej Fed Lael Brainard oraz szefa Fed w Chicago Charlesa Evansa były generalnie zgodne z dotychczasową retoryką sugerującą dalsze podwyżki stóp i utrzymanie ich dopóki inflacja jednoznacznie nie zacznie spadać. Swoje dołożył jeszcze Jamie Dimon, prezes JP Morgan Chase, mówiąc o możliwości spadku „z łatwością” S&P500 o kolejne 20 proc., a także recesji gospodarki globalnej i USA w perspektywie 6-9 miesięcy. Z kolei słynny miliarder-inwestor Paul Tudor Jones przekonywał, że gospodarka USA jest tuż przed wejściem w recesję lub nawet już w niej się znajduje.

Na zamknięciu spadały kursy ok. 60 proc. spółek z S&P500. Podaż przeważała również w większości z 11 głównych segmentów indeksu. Najmocniej taniały spółki energii (-2,1 proc.), m.in. z powodu przerwania serii wzrostów kursu ropy. Wyraźnie taniały także spółki IT (-1,6 proc.), co było reakcją na zaostrzenie restrykcji przez USA dotyczących dostaw sprzętu półprzewodnikowego do Chin. Indeks PHLX Semiconductor spadał w pierwszej części sesji nawet o 4,5 proc., a na jej zakończenie o 3,45 proc. Najlepiej na tle rynku wyglądały segmenty dóbr codziennego użytku i spółek przemysłowych (po 0,3 proc.).
Spadła wartość 60 proc. z ponad 3,7 tys. spółek z Nasdaq Composite. Wśród tych o największej wartości rynkowej także przeważały zniżki kursów. O ponad 4 proc. staniały akcje gigantów półprzewodnikowych Nvidia i Qualcomm.
Staniały akcje 17 z 30 blue chipów ze Średniej Przemysłowej Dow Jones. Najmocniej spadły kurs dostawców oprogramowania: Microsoftu (-2,1 proc.) i Salesforce.com (-3,1 proc.).
