
Po około 40 minutach od uruchomienia handlu na rynku kasowym indeks Dow Jones IA spadał o 0,40 proc. Szerszy wskaźnik S&P500 zniżkował o 0,28 proc. Z kolei Nasdaq tracił 0,26 proc.
W centrum uwagi ponownie znalazły się banki, po tym jak w piątek kolejny raz odżyły obawy o kondycję sektora nakręcone spekulacjami o problemach Deutsche Banku. To druga po Credit Suisse europejska instytucja bankowa która doświadcza kryzysu, wywołanego w jej przypadku drastycznym wzrostem CDSów niemieckiego banku.
Inwestorzy boją się efektu domina i rozlania się problemów na szerszy rynek. Napiętą sytuacje uspokoiła nieco szefowa Europejskiego Banku Centralnego, która w Brukseli powiedziała przywódcom Unii Europejskiej, że dzięki surowym przepisom i zdecydowanemu nadzorowi wprowadzonych po kryzysie z 2008 r., sektor bankowy w strefie euro pozostaje silny i stabilny.
Na parkiet dotarły już zapowiadane na piątek dane makro. Rozczarował raport o zamówieniach na dobra trwałego użytku. Spadły w lutym podczas gry prognozowano wzrost. Pozytywnie zaskoczyły za ta odczyty wskaźników PMI dla sektora przemysłu i usług. W tym przypadku oczekiwano ich lekkiego osłabienia, tymczasem mocno wzrosły. Co prawda w przypadku przemysłu wskaźnik pozostał poniżej progu 50 pkt, ale za to aktywność sektora usługowego, stanowiącego gros amerykańskiej gospodarki wzrósł do najwyższego poziomu od 11 miesięcy.
Cytowany przez agencję Bloomberg prezes oddziału Fed z Atlanty, Raphael Bostic, powiedział, że decyzja o podniesieniu stóp procentowych o 25 punktów bazowych w tym tygodniu w środku kryzysu bankowego nie została podjęta pochopnie. Z kolei jego kolega szefujący oddziałowi z St. Louis, James Bullard, stwierdził, że kwestie stabilności finansowej można rozwiązać, podejmując dodatkowe kroki w celu złagodzenia napięć bankowych, podczas gdy polityka pieniężna może nadal kierować się wysoką inflacją.
Ceny obligacji skarbowych wzrosły. To zepchnęło rentowność 10-letnich obligacji skarbowych do 3,301 sprowadzając je w stronę najniższego poziomu od września ubiegłego roku. Rentowności dwuletnich obligacji spadły do 3,595 proc. z 3,808 wczoraj.
Dolar umocnił się, co jest kolejnym sygnałem, że inwestorzy szukają bezpiecznych rajów. Indeks dolarowy zyskał 0,5 proc.
