W czwartek rynek nadal był słaby, a aktywność inwestorów niska. Jednak tym razem scenariusz notowań okazał się
zbliżony do oczekiwań. WIG20 spadał, ale było to tylko rów-
nanie do najważniejszych
indeksów na kontynencie.
Europejscy inwestorzy wzięli przykład z azjatyckich kolegów i nie popadli w euforię z powodu wczorajszego, bardzo dobrego przebiegu sesji na Wall Street. Oni również uznali, że na razie nie ma podstaw do trwałej poprawy nastrojów na giełdach. Zignorowanie kiepskich raportów firm, jakie ukazały się w środę, okazało się tylko pretekstem do odsunięcia amerykańskich indeksów od minimów bessy. Taki motyw przewodni walki byków z niedźwiedziami w Nowym Jorku można zaobserwować już od ubiegłego czwartku. Nic więc dziwnego, że po środowych mocnych zwyżkach sesja na w Europie była spadkowa.
Warszawski rynek dopasował się do tego klimatu. Zaledwie po kilku minutach WIG20 znalazł się pod kreską. Tym razem zjazdy mialy racjonalne podstawy. Angażowanie znacznych pieniędzy w akcje i obrona za wszelką cenę WIG20, gdy nawet jeszcze połowa firm ze składu SP500 nie opublikowała raportów, a dane o PKB nie znano, byłaby działaniem mocno ryzykownym.
Przecena w WIG20 skoncentrowała się ponownie na spółkach petrochemicznych. PKN Orlen spadał nawet o 5 proc. Jeszcze gorzej radził sobie Lotos. Kapitalizacja firmy o przychodach kilkunastu miliardów zł zeszła poniżej miliarda. Trudno uzasadniać to tylko spodziewaną stratą netto w 2008 r. Bronić za to próbowały się pozostałe firmy surowcowe — PGNiG i KGHM (mimo kolejnego spadku ceny miedzi). Akcjonariuszom Noble Banku nie spodobał się projekt połączenia z Getin Bankiem, a przede wszystkim parytet wymiany akcji 2,85 do 1. Przecena Noble Bank sięgała nawet 15 proc. i przy obrotach niewidzianych od dnia debiutu tej spółki na GPW.
Dane z USA nie mogły wzbudzić zachwytu. Liczba nowych bezrobotnych wzrosła tylko o 3 tys., do 588 tys., za to dużo więcej było osób kontynuujących pobieranie zasiłku. Także spadek zamówień na dobra trwałego użytku w grudniu okazał się większy niż prognozowano (2,6 proc). Na finiszu doszło do mobilizacji popytu. Udało mu się obronić WIG20 przed znaczniejszą przeceną. Ostatecznie spadł on o 1,02 proc. Największe straty ponieśli akcjonariusze Lotosu i Cersanitu. Ograniczenie zniżki WIG20 było zasługą Pekao i KGHM.
Co dalej?
WaŻny piĄtek
Dziś czekają nas naprawdę duże emocje. Dowiemy się, jak bardzo skurczyła się gospodarka USA w minionym kwartale. Raporty przedstawią jedne z największych korporacji globu — Exxon Mobil i Chevron. Dopiero dzisiejsza sesja może być pierwszą, choć jeszcze nie decydującą o kierunku indeksów w najbliższych tygodniach. Na konkrety poczekamy do finiszu raportów spółek z USA oraz pierwszych efektów, jakie przyniesie wczorajsza deklaracja Fed o skupie amerykańskich obligacji skarbowych.