Początek czwartkowych notowań na amerykańskich giełdach stoi pod znakiem niezdecydowania inwestorów, choć zauważyć można lekka przewagę podaży. Część z graczy próbuje wykorzystać wczorajszy rekord indeksu Dow Jones, kiedy to po raz pierwszy w historii został przekroczony poziom 12,5 tys. punktów, do realizacji zysków.
Raczej bez wpływu na rynek pozostają najnowsze dane o kondycji rynku pracy. Liczba osób ubiegających się po raz pierwszy o zasiłek dla bezrobotnych wzrosła w USA w ubiegłym tygodniu o tysiąc i wyniosła 317 tys. osób. Praktycznie była zgodna z oczekiwaną przez ekonomistów. Niepokoić jednak może wzrost liczby osób kontynuujących pobieranie zapomogi.
Zaskoczyły z kolei in plus dane o sprzedaży domów na rynku wtórnym, wskaźnik zaufania konsumentów oraz indeks aktywności sektora wytwórczego w rejonie Chicago. Tyle że te trzy wspomniane figury ekonomiczne zmniejszają niestety prawdopodobieństwo obniżki stóp procentowych.
W średniej Dow Jones lekkim wzrostem mogą pochwalić się papiery Alcoa. Największy na świecie producent aluminium poinformował o ratyfikowaniu przez związki zawodowe nowej cztero letniej umowy obejmującej 830 zatrudnionych. Pozwoli ona 2 stycznia powrócić do pracy strajkującym od 8 tygodniu pracownikom zakładów w Cleveland.
Po kreską toczą się notowania walorów Citigroup. Agencja Reuters doniosła, że instytucja finansowa i dwóch innych inwestorów mogą wejść do chińskiego przewoźnika lotniczego Spring Airlines.
Po szaleńczej środowej sesji w dół idą notowania Apple Computer. Wczoraj cena walorów producenta popularnych iMaców i iPodów spadała momentami nawet powyżej 5 proc. by na finiszu zanotować niewielki zysk.