Spadki w Tokio i Chinach

WST
opublikowano: 2010-03-23 08:16

Wtorek przyniósł niewielką poprawę nastrojów na części dalekowschodnich parkietach. Do gry powrócił też rynek w Tokio, który ze względu na święto był wczoraj zamknięty. Niestety come back okazał się niezbyt udany. Indeks Nikkei na finiszu tracił 0,47 proc.

Spadki stały się również udziałem chińskich parkietów. Indeks SCI zamknął dzień stratą rzędu 0,7 proc.
Zdecydowanie lepsza sytuacja panowała na giełdach w Hongkongu, Singapurze, Sydney czy Seulu.
Lepsze nastroje to pokłosie lekkiej poprawy sytuacji na rynku surowcowym oraz doniesień z sektora finansowego.

Na wartości zyskiwały papiery największych spółek górniczych z koncernami BHP Billiton i Rio Tinto na czele. Aprecjację wspomogła niewielka zwyżka cen miedzi.

Tokijskiej giełdzie szkodziły przede wszystkim spółki z rynku nieruchomości, które traciły trzecią sesję z rzędu. Wszystko przez ubiegłotygodniowe dane o spadku cen gruntów, które zeszły do najniższego poziomu od generacji.

Silnie traciły m.in. udziały Mitsui Fudosan, największego dewelopera w Kraju Kwitnącej Wiśni.

W przeciwnym kierunku podążała z kolei wycena walorów Toshiby. Wzrost kursu to zasługa informacji, że spółka może współpracować z TerraPower, spółką Billa Gates’a przy projektowaniu nowego reaktora jądrowego.