Osiem spółek z branży gier wideo czeka na zatwierdzenie przez giełdę wniosków o wprowadzeni ich akcji do obrotu na NewConnect, a kolejne kilkadziesiąt deklarowało plan wejścia na alternatywny rynek lub obiecało to akcjonariuszom. Tymczasem nastroje panujące od miesięcy na rynku nie wróżą satysfakcjonujących debiutów.
Do końca maja na NewConnect zadebiutowało tylko dwóch producentów gier: Road Studio i Hydra Games. W obu przypadkach ich akcjonariusze nie mieli powodów do zadowolenia, bo akcje kończyły pierwszy dzień notowań dwucyfrowymi spadkami.
Złej passy nie przełamał też kolejny debiutant, którego akcje weszły na NewConnect 1 czerwca – Black Rose Projects. Kurs odniesienia był wyznaczony na 19 zł. Na otwarciu spadł o 11,74 proc., do 16,71 zł, a kolejne godziny przyniosły pogłębienie spadków. W trakcie sesji przecena sięgała ponad 50 proc. Ostatecznie zakończyły sesję na poziomie 9,44 zł, czyli 50,3 proc. na minusie.

Black Rose Projects, wśród akcjonariuszy którego jest giełdowe Gaming Factory (25,44 proc. akcji.), to sześćdziesiąty przedstawiciel branży gier wideo na NewConnect. Spółka powstała w 2018 r. Specjalizuje się w tzw. portowaniu gier (przenoszeniu na inną platformę) na konsole wszystkich generacji, głównie Nintendo Switch. W portfolio ma ponad 90 tytułów. Na przełomie lat 2020/21 studio rozszerzyło działalność o segment gamedev. Pracuje obecnie nad dwoma tytułami: „Dark Moonlight” i „Spooky Lord”. Spółka odpowiada za produkcję, wydanie i stworzenie portów dla obu tytułów.
W sierpniu 2021 r. studio zakończyło prywatną emisję akcji serii B. Uzyskało ponad 2 mln zł przy wycenie sięgającej prawie 27 mln. zł. Pieniądze zostały przeznaczone na zabezpieczenie prac przy trwających produkcjach.
Black Rose Projects zakończył 2021 r. z ponad 3,07 mln zł przychodów i 1,16 mln zł zysku netto. W pierwszym kwartale 2022 r. przychody wyniosły 1,1 mln zł.
