Spalarnia PGE będzie później

Magda Graniszewska
26-06-2018, 22:00

Budowa wartej prawie 300 mln zł spalarni odpadów w Rzeszowie będzie opóźniona. Dla miasta to nie problem, problemem jest zaś cena odbioru odpadów.

PGE, czyli największa firma energetyczna w Polsce, kontrolowana przez skarb państwa, podała, że „generalny wykonawca Instalacji Termicznego Przetwarzania z Odzyskiem z Energii (ITPOE) w Rzeszowie zgłosił prośbę o wydłużenie czasu na realizację inwestycji”. Oznacza to opóźnienie w budowie spalarni odpadów.

Zobacz więcej

Fot. Bloomberg

— Pierwsze rozmowy z wykonawcą już się odbyły, na ten tydzień zaplanowano kolejne — podaje Sandra Apanasionek, rzecznik PGE GiEK, spółki zależnej PGE.

Wstępnie szacuje, że opóźnienie wyniesie ok. półtora miesiąca. Inwestycja miała być oddana do użytku 22 czerwca, więc teraz można się spodziewać jej uruchomienia w sierpniu.

Spalarnię buduje włoskie konsorcjum TM.E. Termomeccanica Ecologia i Astaldi. Firmy nie odpowiedziały na naszą prośbę o komentarz. Z komunikatu PGE można jednak wnioskować, że w rozmowach pomiędzy nimi a polską firmą jest sporo emocji.

„Dotrzymanie terminu było dla PGE najwyższym priorytetem. Pomimo licznych wskazań kierowanych do wykonawcy w sprawie niewystarczającego tempa prac na budowie, jeszcze w maju konsorcjum deklarowało, że terminowo wywiąże się z zapisów umowy” — twierdzi PGE w komunikacie.

Nowa spalarnia miała od 1 lipca przyjmować odpady komunalne z Rzeszowa i 24 okolicznych gmin. Na razie nie będzie to możliwe.

— To akurat nie jest problemem, bo będziemy nadal po prostu wozić odpady do niedalekiego Kozodrza. Problem leży gdzie indziej — w cenie, którą PGE dyktuje nam za odbiór odpadów — mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prasowy urzędu miasta Rzeszów.

PGE negocjuje z miastem już od kilkunastu tygodni. Jej ostatnia oferta to 280 zł netto za tonę odebranych odpadów (czyli ok. 305 zł brutto).

— W Kozodrzy płacimy 225 zł netto za tonę. Naszym zdaniem, PGE wykorzystuje monopolistyczną pozycję i próbuje dyktować nam zbyt wysoką cenę. A nam oddawanie odpadów do ich spalarni nakazywać będzie wchodząca wkrótce w życie ustawa — mówi Maciej Chłodnicki.

Sandra Apanasionek z PGE GiEK tłumaczy zaś, że ceny odbioru odpadów rosną, bo nowa ustawa zwiększa opłaty za korzystanie ze środowiska. Gdyby miasto miało teraz zawierać nową umowę z Kozodrzą, też musiałoby płacić więcej.

Rzeszowski urząd miasta krytykuje PGE również na froncie energetycznym. Prezydent Tadeusz Ferenc często zarzuca spółce zbyt wysokie ceny prądu dla mieszkańców.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magda Graniszewska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Spalarnia PGE będzie później