Specjał uwierzył w giełdowe Eldorado

Wiktor Szczepaniak
opublikowano: 2007-07-13 00:00

Rzeszowska grupa chce pozyskać na giełdzie 70-100 mln zł. Potrzebuje pieniędzy na przejęcia.

Rzeszowska grupa chce pozyskać na giełdzie 70-100 mln zł. Potrzebuje pieniędzy na przejęcia.

Branża handlowa jest rozgrzana jak nigdy wcześniej. Mnożą się fuzje i przejęcia. Wszystko wskazuje jednak na to, że prawdziwy wyścig dopiero przed nami. Oto w ślady giełdowego Eldorado (dziś Emperia) oraz Eurocasha chcą iść kolejne firmy handlowe o podobnym profilu. I to aż trzy naraz. Do grupy pościgowej, w której mają się znaleźć Bać Pol oraz Rabat Pomorze, teraz dołącza także rzeszowska firma handlowa Specjał.

Na giełdzie spółka z Podkarpacia chce zadebiutować już na początku 2008 r. Wcześniej zamierza się wzmocnić..

„Pracujemy nad poszerzeniem grupy o kolejne, co najmniej trzy, spółki oraz nad konsolidacją grupy składającej się już z Polskiej Sieci Handlowej Nasz Sklep, firmy Specjał, Podkarpackiego Centrum Dystrybucyjnego Tymbark oraz firmy Franco. Wszystkie skonsolidowane spółki zgodnie z wolą ich właścicieli będą w 100 proc. stanowiły własność spółki giełdowej” — czytamy na stronie WWW Specjału.

Krzysztof Tokarz, właściciel spółki, szacuje, że wartość całej grupy sięga 300 mln zł.

„Po konsolidacji roczny poziom obrotów grupy wynosić będzie 1,8 mld zł. Planowana wartość emisji akcji spółki to 70 do 100 mln zł” — podają przedstawiciele Specjału.

Kapitał uzyskany ze sprzedaży akcji przeznaczony ma być na akwizycje.

Wzmożona aktywność takich firm jak Specjał ma uzasadnienie. Eksperci nie mają wątpliwości, że czeka nas wielka fala konsolidacji sektora handlowego. W konsekwencji powstanie kilka silnych grup handlowych. Nie brak jednak głosów, że wielkie międzynarodowe koncerny handlowe tylko na to czekają.

— Dystrybucja dóbr szybko zbywalnych to pewny i atrakcyjny biznes. Pokazała to m.in. firma Eldorado. Nic dziwnego, że w jej ślady chcą iść kolejne spółki, którym brakuje kapitału. Wydaje mi się jednak, że jest tylko kwestią czasu, kiedy te firmy, po osiągnięciu odpowiednio dużego potencjału, staną się celem przejęć zachodniego kapitału — mówi Wojciech Szymon Kowalski, analityk z Biura Analiz i Koniunktur W. S. Kowalski.

Możesz zainteresować się również: