Specjał zwiąże się mocniej ze sklepami

opublikowano: 12-05-2021, 20:00

Dystrybutor spożywczy z Rzeszowa, który ma 10 tys. sklepów franczyzowych, po pandemii planuje agresywną ekspansję i szykuje nową strategię.

Przeczytaj tekst i dowiedz się:

  • jak wygląda polski rynek dystrybucji dóbr szybkozbywalnych,
  • jak przez pandemię przeszedł największy hurtownik z polskim kapitałem,
  • jakie są wyniki finansowe Grupy Specjał i o ile mają wzrosnąć w 2021 r.
  • jakie są plany grupy wobec sklepów franczyzowych

Im ktoś większy, tym trudniej mu rosnąć. Giełdowy Eurocash, czyli największy w Polsce dystrybutor produktów FMCG (dobra szybkozbywalne, m.in. żywność), w 2020 r. zwiększył przychody o 2,2 proc. To mniej, niż wyniosła średnioroczna inflacja. Eurocash ma jednak ponad 25 mld zł obrotów i niezagrożoną pozycję największego krajowego hurtownika.

Znacznie mniejsze przychody mają Makro i Selgros, czyli dwie zagraniczne sieci hurtowni cash&carry, w których zaopatrują się mali detaliści, ale też klienci indywidualni. Za ich plecami jest natomiast rzeszowska Grupa Kapitałowa Specjał, jedyny w czołówce wielkich hurtowników gracz z polskim kapitałem.

- Pandemia miała oczywiście duży wpływ na biznes, ale w naszej części rynku nie był on negatywny. Sprzedaż hurtowa zwyżkowała, zwłaszcza w pierwszych miesiącach pandemii, gdy była panika i klienci robili zapasy. Rośliśmy znacznie szybciej niż rynek i w tym roku powinno być tak samo - mówi Krzysztof Tokarz, prezes i główny udziałowiec Grupy Specjał.

Medyczny dopalacz zadziałał w pandemii

Według ostatnich danych finansowych z KRS w 2019 r. PPHU Specjał, czyli główne przedsiębiorstwo w grupie, miało 1,75 mld zł przychodów, o 26 proc. więcej niż rok wcześniej. Zanotowało przy tym 27,2 mln zł zysku netto. Świeższe dane są lepsze - firma podaje, że w 2020 r. miała ponad 38 mln zł czystego zysku.

- Na nasze zyski pozytywnie wpłynął m.in. segment dystrybucji medycznej, relatywnie niewielki w porównaniu do hurtu FMCG. Mamy na Podkarpaciu i na Śląsku dwie hurtownie i dziesięć sklepów z artykułami medycznymi, a popyt na środki dezynfekcyjne, maseczki czy rękawice był ogromny, zwłaszcza na początku pandemii. W tym segmencie oraz hurcie FMCG koszty pozostały stabilne, więc przy większych przychodach i niezmiennej marży wzrosły zyski. Lepsza rentowność to też efekt restrukturyzacji trzeciej gałęzi działalności, czyli usług ochrony i sprzątania budynków – mówi Krzysztof Tokarz.

Oprócz zysków pęczniała sprzedaż.

- W 2020 r. przychody wzrosły o 17 proc. Niższa dynamika niż rok wcześniej wynika z tego, że w 2019 r. na wyniki wpływ miały zrealizowane przejęcia i otwarcie nowych oddziałów, czego w 2020 r. nie było z powodów pandemicznych. Priorytetem była obrona dotychczasowego biznesu - wyjaśnia Krzysztof Tokarz.

Franczyzowy wzrost
Franczyzowy wzrost
Grupa Specjał, której prezesem i głównym udziałowcem jest Krzysztof Tokarz, zrzesza w swoich sieciach franczyzowych około 10 tys. niezależnych sklepów. Na coraz bardziej nasyconym rynku przychody ma zwiększać dzięki poszerzaniu asortymentu.
Marek Wiśniewski

Przejęcia poszerzą zasięg i asortyment

Teraz jednak grupa powraca do planów ekspansji. W marcu przejęła już firmę dystrybucyjną Kolonko z Wągrowca pod Poznaniem.

- To nieduża akwizycja, ale na tym na pewno nie skończymy. Chcemy poszerzyć zasięg geograficzny i asortyment. I jedno, i drugie pozwoli na zwiększenie obrotów grupy - mówi Krzysztof Tokarz.

W tym roku Specjał - według prezesa - ma zwiększyć przychody o 20 proc.

- Mówimy tu o skali rzędu 400 mln zł, więc tego nie da się zrobić wyłącznie organicznie, potrzebne będą akwizycje. W połowie roku powinno dojść do kolejnej. Szukamy też doradcy finansowego, który pomoże nam w tworzeniu długoterminowego planu ekspansji - mówi Krzysztof Tokarz.

Franczyzowe powiązania mają potencjał

Specjał obecnie zaopatruje około 10 tys. sklepów franczyzowych, działających w takich sieciach jak Nasz Sklep, Livio i Rabat Detal.

- Tu mamy wciąż bardzo duże pole do zwiększania przychodów. Możemy - w zależności od lokalizacji - dostarczać klientom ponad 20 tys. indeksów produktowych. W naszej ofercie nie ma papierosów, chemii, owoców, warzyw ani mięsa, więc w praktyce obecnie możemy zapewnić sklepowi około 40 proc. asortymentu, którego potrzebuje. Przeciętnie dajemy 30 proc. z tego, więc dzięki poprawie cen, jakości dostaw i logistyki, a także poszerzeniu oferty możemy znacznie zwiększyć sprzedaż, a jednocześnie mocniej związać z nami sklepy franczyzowe - mówi Krzysztof Tokarz.

Czy planowane wynajęcie doradcy inwestycyjnego oznacza, że Specjał zaczyna szukać inwestora albo myśleć o wejściu na giełdę?

- Odpowiedź na oba pytania brzmi „nie”, przynajmniej kontekście najbliższych lat. Giełda nie jest nam obecnie potrzebna, pieniądze na inwestycje zapewnia bieżąca działalność, a w razie potrzeby mamy sporą zdolność kredytową. Chcemy jednak mieć za rok gotowy wieloletnią strategię rozwoju – mówi Krzysztof Tokarz.

Okiem eksperta
Operatorzy franczyzy zainwestują w koncentrację
Maria Andrzej Faliński
prezes stowarzyszenia Forum Dialogu Gospodarczego

Gdyby nie model franczyzowy, handel tradycyjny nie przetrwałby w walce z dużymi sieciami. Można szacować, że niezintegrowane w żadnej sieci franczyzowej sklepy odpowiadają obecnie za mniej niż 10 proc. rynku. Tymczasem sklepy we franczyzach są te same, ale jednak nie takie same - operatorzy tych sieci inwestują w unowocześnienie formatów, systemy IT, rozwijają segment e-commerce. Sprawdza się to przede wszystkim w tzw. formacie convenience, czyli małych sklepach, ale też w przypadku niewielkich marketów, branżowo zwanych proximity. W kolejnych latach można spodziewać się ekspansji franczyzy w większych formatach, a przede wszystkim intensywnych procesów koncentracyjnych, dotyczących nie tylko sieci handlowych i sklepów. Spodziewam się, że dla operatorów coraz ważniejsze będzie bliskie, długookresowe partnerstwo z producentami, w tym także przejęcia, pozwalające np. rozbudowywać asortyment marki własnej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane