Projekt prywatyzacji Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGNiG) jest projektem, który poza wzmocnieniem spółki, spełnia wymóg bezpieczeństwa energetycznego państwa - poinformował w piątek w Sejmie podczas debaty ws. prywatyzacji w 2005 r., wiceminister skarbu Stanisław Speczik.
"Chcemy budować bezpieczeństwo energetyczne Polski na własnych zasobach" - powiedział. Jak wyjaśniał, 45 proc. wpływów z prywatyzacji PGNiG zostanie przeznaczonych na poszukiwanie nowych złóż w Polsce. Dodał, że gaz jamalski jest dwa razy droższy od krajowego. Zapewnił przy tym posłów, że w prywatyzacji "nie będzie działań wbrew opinii parlamentu".
Odniósł się też do zgłaszanych przez posłów obaw, czy w wyniku prywatyzacji PGNiG, Gazprom nie przejmie kontroli nad PGNiG. "Zrobiliśmy wszystko, aby w prospekcie emisyjnym PGNiG w zasadach udostępniania akcji były odpowiednie zapisy, które nie pozwalają na to, aby inwestorzy strategiczni, branżowi, w tym także Gazprom, miał jakiekolwiek szanse, aby te akcje zakupić" - powiedział Speczik.
Po pierwszym etapie prywatyzacji 72 proc. akcji pozostanie w dyspozycji MSP; minister skarbu podejmie decyzję o ewentualnym przejściu do drugiego etapu, po którym w rękach MSP zostanie 51 proc. akcji.



