Śpiewak: Marcinkiewicz "idzie do zamrażarki"

(Marek Druś)
opublikowano: 2006-12-19 12:06

Marcinkiewicz zapłacił karę za lojalność wobec swojego środowiska, uważa poseł PO.

Poseł PO Paweł Śpiewak, komentując we wtorek informację, że Kazimierz Marcinkiewicz nie przyjął posady w rządzie Jarosława Kaczyńskiego, ocenił, że były premier "idzie do zamrażarki". Zdaniem posła PO, Marcinkiewicz zapłacił karę za lojalność wobec swojego środowiska.

"Był lojalny, kiedy powoływali go na premiera, był lojalny, kiedy go odwoływali, był lojalny w czasie kampanii wyborczej w Warszawie" - podkreślił Śpiewak. Według niego, "teraz okazało się, że jest to za mało, żeby należeć do gremium kierowniczego PiS".

"Jarosławowi Kaczyńskiemu i jego otoczeniu nie odpowiada Kazimierz Marcinkiewicz. Nie jest dość posłuszny i nie dość wiarygodny dla Jarosława Kaczyńskiego, w związku z tym został odsunięty" - uważa polityk Platformy.

Według Śpiewaka, były szef rządu został przesunięty na "tak daleko idący boczny tor, że albo musi pożegnać się z karierą polityczną w ogóle, albo szukać dla siebie idei założenia jakiejś formacji politycznej".

Marcinkiewicz pytany we wtorek w Radiu Zet, czy przejdzie do Platformy Obywatelskiej, odparł, że nie. "Nie, oni są za słabi. Nie widzę powodów" - mówił.

"Z punktu widzenia PO, nie jest zadaniem, aby Platforma gromadziła tych wszystkich, którzy byli nielojalni i są skłóceni z Jarosławem Kaczyńskim" - tak Śpiewak skomentował słowa Marcinkiewicza. Zdaniem polityka PO, fakt, że ktoś jest skłócony z kimś "jest punktem wyjścia do rozmów, ale nie do przynależności do partii".

"Niech Kazimierz Marcinkiewicz zbuduje silną partię polityczną i niech stara się przejąć władzę" - podkreślił Śpiewak.

Według sekretarza generalnego PO Grzegorza Schetyny pozycja Marcinkiewicza w PiS äbędzie coraz bardziej dyskomfortowa".

äMyślę, że Kazimierz Marcinkiewicz ma ambicje polityczne i będzie chciał być w polityce i uważam, że jego pozycja w PiS będzie coraz bardziej dyskomfortowa dla niego. Nie będzie mógł tego akceptować, bo to widać, że mu coraz ciaśniej jest w Prawie i Sprawiedliwości" - powiedział Schetyna na konferencji prasowej w Legnicy.

Jak dodał, zależy od samego Marcinkiewicza, jak wykorzysta swoją popularność i swoją pozycję. äZobaczymy jak to będzie, życie szybko biegnie i wszystko jest możliwe" ľ dodał poseł.

Według niego, jeżeli Marcinkiewicz będzie widział swoją pozycje polityczną poza PiS-em "to jego wartość i format może się odnaleźć w innym, lepszym wymiarze, bo jest politykiem (...) najbardziej popularnym, dlatego wszystko jest przed nim".

Schetyna powiedział, że zna Marcinkiewicz od wielu lat i że jego (Marcinkiewicza) środowisko, w sposób naturalny, będzie blisko Platformy. "Mam nadzieję, że na coraz więcej rzeczy będziemy wspólnie patrzeć i będziemy dobrze współpracować i w parlamencie i poza nim" - zaznaczył Schetyna.

Jak dodał, Platforma jest otwarta dla wszystkich, którym programowo jest blisko do niej". Stwierdził również, że w polityce nigdy nie należy mówić nigdy.

O nieprzyjęciu przez Marcinkiewicza oferty wejścia do rządu poinformował we wtorek rano w "Sygnałach Dnia" premier Jarosław Kaczyński. "O ile mogę zrozumieć po rozmowie, że Kazimierz Marcinkiewicz nie chce odchodzić z polityki - to chcę mocno podkreślić - w tej chwili jest bardziej zainteresowany jakimś eksponowanym miejscem w sferze gospodarki państwowej, w przedsiębiorstwach" - powiedział szef rządu.

(PAP)