Spirala sankcji się nakręca

opublikowano: 08-08-2014, 00:00

Rozbiór logiczny systemu sankcji i kontrsankcji na styku Unii Europejskiej z Rosją prowadzi do wniosku zdumiewającego.

Rozbiór logiczny systemu sankcji i kontrsankcji na styku Unii Europejskiej z Rosją prowadzi do wniosku zdumiewającego. Decyzją naszej wspólnoty gospodarka rosyjska pozbawiona została w wybranych sektorach dostępu do innowacyjnych technologii oraz generalnie do kapitałów, a władcy Kremla w odwecie pozbawiają swoich obywateli także dostępu do importowanej żywności. Taki jest rzeczywisty sens dekretu prezydenta Władimira Putina, wdrażanego przez rząd Dmitrija Miedwiediewa — do tych działań odnosimy się w wywiadzie na stronie 4.

Zobacz więcej

Władimir Putin (FOT. Bloomberg)

Posunięcia Moskwy oczywiście są niezgodne z zasadami Światowej Organizacji Handlu (WTO). Akurat upływają dwa lata od uzyskania przez Rosję członkostwa tej organizacji, po trwającej bardzo długo procedurze. O jej usunięciu z powodu bezprawnego żywnościowego embarga nie ma oczywiście mowy, ale Komisja Europejska zastrzegła sobie prawo do bliżej nieokreślonej odpowiedzi.

Sygnał o nakręcaniu spirali sankcji jest w sumie bardzo niepokojący. W kolejce stoi już branża przewozów lotniczych. W odpowiedzi na blokadę technologiczną rosyjskich tanich linii władze Rosji mogą zawiesić prawo korzystania przez przewoźników z UE i innych sprzymierzonych państw z korytarzy przelotowych nad Syberią do Azji. Ta trasa ma dla lotniczych przewozów pasażerskich znaczenie kluczowe, przypomnijmy, że po kilkuletniej przerwie wrócił na nią także nasz LOT. Gdyby doszło do zamknięcia nieba nad Syberią, to byłby sygnał, że wojna gospodarcza przenosi się na bardzo wysoką półkę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu