Spodziewane dobre otwarcie na GPW

Waldemar Borowski
09-12-2008, 07:58

Notowania na warszawskim parkiecie mogą dzisiaj przebiegać w spokojniejszej i mniej dynamicznej atmosferze. W drugiej części handlu, obawa przed prawdopodobną korektą na Wall Street, ograniczy wolę powiększania portfeli akcji, ale nawet ewentualne spadki nie powinny zmienić ogólnie pozytywnych nastrojów dominujących na giełdach. W najgorszym przypadku  może to być tylko łapanie oddechu.

Po wczorajszej sesji  na GPW część inwestorów ma prawo poczuć się lekko rozczarowana skalą wzrostów, które na tle największych europejskich rynków, wypadły niezbyt rewelacyjnie. Jednak, w ujęciu ostatnich dwóch dni notowań, nasza giełda tym razem nie ma czego się wstydzić, a i pokusa na realizację zysków będzie może trochę mniejsza.

Na rynki powróciła nowa fala nadziei na łagodniejszą wersję recesji, niż jeszcze kilka tygodni temu nam się wydawało. Nie bardzo widać na horyzoncie takich czynników, które mogłyby ponownie wprowadzić inwestorów w depresyjne nastroje i koniec roku, na wyższych poziomach niż obecne, staje się bardzo realny. Barack Obama zrobił swoje  i uspokoił skołatane nerwy inwestorów na świecie nie tylko na giełdach akcji, ale też towarowych.

Wczorajszy dynamiczny wzrost cen ropy naftowej i metali bardzo pozytywnie przekłada się na notowania firm górniczych i petrochemicznych, co może w końcu skutkować  w bardziej zdecydowanym ruchu na północ KGHM i PKN Orlen. Poniedziałkowe, intensywne wzrosty na Wall Street takich firm jak Freeport-McMoRan, drugiego producenta miedzi na świecie, i Chesapeake Energy, dają dobre wsparcie dla wycen lubińskiego kombinatu i PGNiG. Jest to o tyle ważne dla GPW, gdyż same banki nie mogą w nieskończoność kreować wzrostów na warszawskim parkiecie i potrzebują wsparcia z branży surowcowej.

Bardzo dobrym sygnałem jest też zachowanie na ostatnich sesjach mWIG40, który zaczyna podążać w ślady naszych blue  chipów i już w piątek, jako jedyny, nie uległ przecenie. Na dzisiejszej sesji pozytywnie na ten indeks wpłynie Mostostal Zabrze, który poinformował, że konsorcjum z jego udziałem, wygrało przetarg na prace budowlane przy budowie elektrociepłowni Częstochowa, o wartości 110 mln brutto. Także Remak wspólnie z Polimex-Mostostal pochwalił się lukratywnym kontraktem, z tym, że ta pierwsza firma zaliczała wyprzedzającą, pokaźną zwyżkę podczas wczorajszych notowań.

Poniedziałkowe wzrosty na Wall Street, były stymulowane przez ogłoszony w niedzielę plan prezydenta-elekta B. Obamę,  polegający na  bardzo znaczącym, największym od czasów Eisenhowera, zwiększeniu rządowych wydatków na infrastrukturę. Wśród inwestorów przywraca to optymizm, że przyczyni się on w znacznym stopniu do pobudzenia gospodarki w 2009 r. Ma to też pozytywne przełożenie na branżę budowlaną, która tylko w tym roku straciła 300 tys. miejsc pracy.

Inwestorom w Nowym Jorku udało się podnieść indeks Dow Jones o 3,5 proc. a, S&P500 o 3,8 proc.  Byki w ostatniej chwili zrezygnowały z ataku na pierwsze reduty obrony niedźwiedzi, wycofując popyt w końcówce handlu. Wzrosty na szerokim rynku sugerują jednak, że po odpoczynku, będą kontynuowały swój marsz na północ i przełamanie oporu sprzedających  to kwestia najbliższych 2-3 dni.

Kontynuacja wzrostów na azjatyckich parkietach powinna być wsparciem dla kupujących na GPW .  Tokijskie indeksy Nikkei i Topix, pomimo większego niż pierwotnie sądzono skurczenia się japońskiej gospodarki, o 0,5 proc. w III kw., utrzymały się w zielonej strefie, ale najlepiej zachowały się Singapur i Indonezja. Z kolei na australijskiej giełdzie pozytywnie wyróżniały się spółki górnicze z BPH Billiton na czele.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Waldemar Borowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Spodziewane dobre otwarcie na GPW