Spokojny czwartek złotego

Marek Węgrzanowski
opublikowano: 2005-04-22 00:00

W odróżnieniu od ostatnich dynamicznych dni czwartek był spokojny. Wahania złotego było niewielkie. Euro przez cały dzień trzymało się na poziomie 4,17 zł, a dolara — w przedziale 3,1750-3,1950 zł.

Na znaczeniu zyskują przygotowania do przyszłotygodniowego spotkania RPP. W środę wieczorem Mirosław Pietrewicz z RPP opowiedział się za 50-pkt obniżką, podczas gdy rynek większe szanse daje cięciu 25 pkt baz. Za mocniejszym cięciem przemawia niska inflacja i spadek tempa wzrostu gospodarczego w Polsce. O godz. 16.10 euro kosztowało 4,1750 zł, a dolar — 3,1920 zł. Piątkowe dane o inflacji bazowej i wskaźniki koniunktury w przemyśle, budownictwie, handlu powinny tylko potwierdzić brak zagrożenia inflacyjnego. Wątpliwe jest, by podziałały mocno na rynek. Do końca tygodnia należy oczekiwać kursu euro na poziomie 4,15-4,20 zł.

Kurs euro do dolara także nie odnalazł w czwartek kierunku. Po dotarciu w nocy do najwyższego poziomu od miesiąca (1,3111), na rynku nastąpił niewielki spadek do 1,3052. Potem jednak euro odrobiło część strat. O godz. 16.10 kosztowało 1,3085 USD. Umocnieniu dolara w pierwszej połowie dnia sprzyjały słabe dane z Wielkiej Brytanii. Sprzedaż detaliczna spadła tam w marcu o 0,1 proc. (prognoza +0,4 proc.). Za spadkiem wartości funta poszło osłabienie euro.

Liczba nowych bezrobotnych w USA wyniosła zaledwie 296 tys., przy prognozach na poziomie 325-330 tys. Nie skłoniło to jednak inwestorów do zakupów dolarów, którzy tłumaczyli nieoczekiwany spadek problemami związanymi z kalkulacją tego wskaźnika w związku ze świętami wielkanocnymi. Kolejne dane — wskaźnik LEI — spadł w marcu o 0,4 proc. (prognoza: 0,3 proc.). Rynek zareagował ledwie zauważalnym osłabieniem dolara. Nastawienie do waluty amerykańskiej robi się coraz chłodniejsze. Do końca tygodnia o ruchach na rynku powinny decydować publikacje informacji makroekonomicznych.