Spółdzielcy idą na wojnę z gigantami

opublikowano: 28-12-2020, 20:00

Restauratorzy, hotelarze i taksówkarze mają dość dzielenia się marżą z globalnymi pośrednikami. Pora na aplikacje spółdzielcze - to jedna z naszych szokujących prognoz na 2021 r., tzw. czarnych łabędzi (wydarzenie bardzo mało prawdopodobne, ale o potencjalnie wielkich konsekwencjach). Nie jest to tekst informacyjny.

Ile wart jest zasięg i rozpoznawalna marka? Dostawcy popularnych wśród konsumentów usług w 2021 r. dochodzą do wniosku, że na pewno nie tyle, ile liczą sobie za to najbardziej rozpoznawalne aplikacje, agregujące oferty gastronomii, hotelarstwa czy przewozu osób.

Uwaga, czarne łabędzie
To jedna z naszych szokujących prognoz, tzw. czarnych łabędzi (wydarzenie bardzo mało prawdopodobne, ale o potencjalnie wielkich konsekwencjach). Nie jest to tekst informacyjny.

Uber, Bolt, Pyszne.pl, Glovo, Airbnb czy Booking.com na wielu smartfonach mogłyby być instalowane domyślnie, bo użytkownicy i tak po zakupie nowego urządzenia je ściągają. W branżach, w których działają, spowodowały rewolucję. Łatwość wyszukiwania ofert, ich szerokość i – w części przypadków – atrakcyjność cenowa w porównaniu do tego, co można było znaleźć w tradycyjnych kanałach sprawiły, że konsumenci w ciągu kilku lat masowo zaczęli z nich korzystać i ani myślą przestać. Pojawiają się już jednak sygnały zmian.

Aplikacje są użyteczne dla konsumentów, bo agregują w jednym miejscu i w wygodnej formie oferty licznych usługodawców. Usługodawcom z kolei dają łatwy dostęp do szerokiego grona użytkowników, napędzających ruch. Problem jednak w tym, że ruch ten wcale nie jest tani – prowizje, pobierane przez operatorów aplikacji, to często kilkanaście procent ceny płaconej przez konsumenta. Czy technologia zaszyta w aplikacjach oraz ich rozpoznawalność rzeczywiście są tyle warte?

W czasie pandemii szczególnie mocno dotknięty został sektor gastronomiczny, ale klienci restauracji, oferujących dowóz do domu, aktywnie włączali się w akcje wsparcia lokalnych firm, potrzebujących zamówień, by przetrwać trudny okres. Apele o wspieranie pobliskich jadłodajni miały ważny wspólny element – klienci sami zachęcali, by nie zamawiać poprzez popularne aplikacje, ale bezpośrednio od restauratorów, żeby pieniądze trafiły do ich kieszeni, a nie na konta międzynarodowych agregatorów.

Dla branż uzależnionych obecnie od globalnych dostawców aplikacji ten przejaw świadomości konsumenckiej jest sygnałem, że klienci są gotowi na zmianę reguł gry. Lawinę uruchamia gastronomia.

Po nieśmiałych próbach tworzenia własnych serwisów agregujących lokalne oferty w 2021 r. restauratorzy idą na całego. Za pośrednictwem izby gospodarczej, w której członkostwo nagle staje się atrakcyjne nawet dla małych firm gastronomicznych, zamawiają aplikację white label, technologicznie nieodbiegającą od narzędzi oferowanych przez międzynarodowych agregatorów. Stworzenie spółdzielczego oprogramania i promocja kosztują, ale mniej niż obecnie płacone prowizje, a wyeliminowanie pośredników zapewnia szybką poprawę marż.

W ślad za gastronomią po spółdzielcze narzędzie sięgają inne branże – polscy hotelarze, mimo pewnych trudności, dogadują się z właścicielami prywatnych kwater i uruchamiają analogiczną aplikację. Początkowo docierają tylko do krajowych turystów, ale zagraniczni szybko dowiadują się, że przed przylotem do Polski warto zainstalować ją na smartfonie.

Gorzej jest w branży przewozu osób – animozje między licencjonowanymi a nielicencjonowanymi przewoźnikami są na tyle silne, że w proces muszą się włączyć miejskie samorządy. Czynią to chętnie, wykorzystując okazję, by ucywilizować rynek przewozowy.

Operatorzy globalnych aplikacji nie poddają się bez walki - próbują zatrzymać usługodawców, obniżając prowizje, a konsumentów kuszą rozbudowywaniem funkcjonalności. Jest już jednak za późno. Coraz bardziej świadomi klienci dochodzą do wniosku, że na ich smartfonach nie ma już miejsca dla globalnych pośredników - wybierają aplikacje lokalnych zrzeszeń. Restauratorzy, hotelarze i taksówkarze wszystkich krajów, łączcie się!

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane