Spółek znowu przybyło mniej

opublikowano: 20-01-2019, 22:00

W 2018 r. nieco mniej powstało spółek kapitałowych, lecz nadal zwiększa się liczba indywidualnych działalności. Gospodarka się kręci — uważają eksperci.

Najnowsze dane z Krajowego Rejestru Sądowego (KRS) i ewidencji działalności gospodarczej wskazują, że zapał do rozpoczynania działalności gospodarczej w Polsce ciągle utrzymuje się na wysokim poziomie. W ubiegłym roku w całym kraju pojawiło się 377 tys. wszystkich nowych przedsiębiorców, wśród których 45,1 tys. to spółki zarejestrowane w KRS, a reszta to indywidualne działalności gospodarcze. Łącznie w 2018 r. pojawiło się trochę więcej przedsiębiorców niż w 2017 r. (360 tys.) i w 2016 r. (340 tys.).

Powyższe różnice są jednak nieznaczne, szczególnie w 2 ostatnich latach są niemal takie same.

„Zawinił” rząd?

Jeżeli natomiast popatrzymy oddzielnie na spółki rejestrowane w KRS i osobiste działalności gospodarcze, to zauważymy, że w tej drugiej kategorii co roku odnotowywany jest wzrost, zaś od 2 lat spada liczba nowych spółek kapitałowych. I tak, w 2018 r. osobistych działalności założono o 20 tys. więcej niż w 2017 r. i o 40 tys. więcej niż w 2016 r. Natomiast nowych spółek w KRS w 2018 r. zarejestrowano 45,1 tys., czyli minimalnie (3 proc.) mniej niż rok wcześniej (46,5 tys.) i wyraźnie mniej (o 13,3 proc.) niż w 2016 r. (51,1 tys.). Dla pełniejszego obrazu sytuacji należy dodać, że upadłości firm od 3 lat utrzymują się na stabilnym poziomie ok. 600 rocznie.

— Dane te pokazują, że sytuacja gospodarcza jest na tyle dobra, że utrzymuje się duża liczba zakładanych biznesów, bankructw jest relatywnie mało, a ich liczba w zasadzie nie rośnie. W przypadku mniejszej liczby nowych spółek rejestrowanych w KRS warto przypomnieć, że w 2015 r. odnotowano ich historyczny rekord. Dlatego zmniejszanie się, ale niewielkie, rejestracji spółek w kolejnych dwóch latach nie powinno niepokoić. To naturalny proces nasycenia rynku, czyli że znacznie więcej ich już nie potrzeba — mówi Jarosław Nowrotek, prezes Centralnego Ośrodka Informacji Gospodarczej (COIG). Podaje też inny powód, będący zasługą… rządu.

— Konsekwentnie stawiam tezę, że spadek rejestracji spółek jest w niemałej mierze wynikiem walki rządu z karuzelami VAT. Działania na tym polu istotnie ograniczyły możliwości wyłudzeń, więc oszuści rejestrują mniej spółek, które wcześniej służyły im do tego procederu. Nie widzę innego racjonalnego wytłumaczenia tych spadków poza właśnie uszczelnianiem systemu podatkowego i nasyceniem rynku spółkami. Żadne dane makroekonomiczne na to nie wpływają — mówi Jarosław Nowrotek.

Zbliżony pogląd ma Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu.

— To zmniejszanie się liczby zakładanych spółek kapitałowych, aczkolwiek niezbyt duże, nie jest efektem gorszego stanu koniunktury gospodarczej, ale moim zdaniem wynika z polityki podatkowej rządu i otoczenia regulacyjnego. W ostatnich dwóch latach obserwujemy zaostrzanie się polityki fiskalnej państwa i tworzenia nieprzyjaznej dla przedsiębiorców atmosfery strachu. System podatkowy jest na różne sposoby uszczelniany i zaostrzany, co powoduje, że staje się mało przyjazny przedsiębiorczości — twierdzi Janusz Jankowiak.

Jarosław Nowrotek wskazuje na pewne negatywy obecnej sytuacji.

— Zbyt duża liczba indywidualnych działalności gospodarczych niestety nie jest pożądanym zjawiskiem dla gospodarki. Osoby prowadzące indywidualną działalność często nie zatrudniają nikogo poza sobą, albo zatrudniają minimalnie. Korzystniejszy dla całej gospodarki jest wzrost liczby spółek, które dobrze się rozwijają i rosną, dzięki czemu zwiększają zatrudnienie — dodaje prezes COIG.

Oczywiście nie znaczy to, że indywidualni biznesmeni nie zatrudniają pracowników. Resort przedsiębiorczości twierdzi (powołując się na GUS), że w grupie małych firm (zatrudniających od 10 do 50 pracowników) niemal połowa to przedsiębiorcy będący osobami fizycznymi. Zaś blisko 10 proc. średnich firm (powyżej 50 pracowników) należy do osób fizycznych. Ministerstwo podaje, że rekordzista wpisany do CEIDG zatrudnia ponad 2 tys. pracowników.

Stolica niedościgniona

Bezdyskusyjnym liderem w tworzeniu nowych spółek jest Warszawa. W tamtym roku zarejestrowano ich w stolicy 11,7 tys. Na drugim miejscu jest Kraków ale z wynikiem kilkukrotnie niższym (2,7 tys. spółek). Trzecią pozycję zajmuje Wrocław (2,6 tys. nowych spółek).

Tradycyjnie wśród spółek króluje ta z ograniczonąodpowiedzialnością. W 2018 r. zarejestrowano ich aż 360 tys. (80 proc. ogółu rejestracji spółek w KRS). Na drugim miejscu plasuje się spółka komandytowa (5,6 tys.) a na trzecim spółka jawna (1,1 tys.). Średni kapitał zakładowy na jedną nową spółkę wyniósł 76 tys. zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu