Porażka w przetargach na systemy informatyczne dla PKO i PZU postawiła pod znakiem zapytania optymistyczne prognozy Computerlandu, zakładające wzrost tegorocznego zysku operacyjnego o kilkadziesiąt procent. Ewentualna wygrana Softbanku w PKO BP (kontrakt wart 0,4-2 mld zł) i Prokomu w PZU (0,5-1,2 mld zł) umocni pozycję Grupy Prokomu jako lidera na polskim rynku IT. Jednak Computerland wciąż pozostaje graczem numer dwa i to nawet mimo nie najlepszych wyników minionego roku. Skonsolidowany zysk operacyjny spółki spadł wówczas o 46 proc., do 23,5 mln zł, a zysk netto o 51 proc., do 13,5 mln zł, przy przychodach na poziomie 534,75 mln zł.
Integrator mocno ucierpiał z powodu recesji w sektorze IT. Wyraźnie to widać po 30-proc. spadku przychodów w sektorze przemysłowym oraz 50-proc. spadku w sektorze publicznym i ochrony zdrowia. W efekcie marża operacyjna spółki zmalała do poziomu najniższego w historii firmy. W tym kontekście niepokoi wzrost kosztów sprzedaży i zarządu o 15 proc. po połączeniu spółki matki z CL Zdrowie. Negatywnie na wynikach odbije się dalszy spadek zamówień ze strony administracji publicznej i sektora zdrowotnego. Tego spadku nie skompensował dotychczas wzrost o 30 mln zł sprzedaży systemu billingowego CIE do spółek energetycznych i użyteczności publicznej.
Podstawowym problemem CL jest brak dużych zamówień. Spółka przeznaczyła na przygotowanie się do dużych przetargów około 30 mln zł. Jednak dwie największe inwestycje są już poza zasięgiem CL, a firma musi ponosić duże koszty utrzymania mocy wykonawczych. Oczywiście przegrane w PKO i PZU nie przekreślają jeszcze szansy na poprawę wyników, jednak zapowiadany dwucyfrowy wzrost zysku operacyjnego będzie raczej bliższy 20 niż 90 proc. Prawie połowę ubiegłorocznych przychodów integrator osiągnął z sektora bankowo-finansowego i spółka wciąż liczy na ten sektor, obok energetyki i telekomunikacji. Liczy też na sektor ubezpieczeniowy, wiążąc się z niemiecką grupą SAP, czołowym dostawcą systemów informatycznych.
Według ostatnich informacji, portfel zamówień spółki wynosi 130 mln zł. Computerland może wciąż pozyskać przynajmniej część środków z wdrożenia IT w PKO BP. Spółka niedawno przejęła Polsoft, partnera firmy Temenos, której system Globus znalazł się na krótkiej liście PKO. Jednak faworytem jest Softbank, więc CL ma realne szanse jedynie na podwykonawstwo.
Przed spółką są jeszcze duże przetargi na system ewidencyjny CEPIK dla MSWiA (0,5 mld zł), system Tetra dla armii (0,5-0,8 mld zł) i Rejestr Usług Medycznych dla Ministerstwa Zdrowia (0,5 mld zł). Bardzo ważnym segmentem będzie dla spółki prywatyzowana i konsolidowana energetyka, gdzie integrator umocnił się dzięki przejęciu CIE i oferowaniu systemu SAP R3. Sporą szansą są też plany inwestycyjne Telekomunikacji Polskiej w sektor IT. CL może też liczyć co najmniej na kontrakt wartości 60 mln zł na dokończenie paszportyzacji w TP SA. Computerland oczekuje ponadto dynamicznego wzrostu przychodów dzięki środkom offsetowym i napływowi do Polski funduszy związanych z naszym wejściem do Unii Europejskiej. Jednak jest to kwestia przyszłych lat.
Perspektywy są nie najgorsze, lecz większe zlecenia wpadną w ręce CL dopiero za kilka miesięcy. Potwierdza to sama spółka, która uprzedza, że bieżące półrocze będzie trudne, a wzrost nastąpi dopiero w drugim półroczu. Długie oczekiwanie na poprawę wyników tłumaczy ostatnią przecenę akcji Computerlandu do pułapu 80 zł. Jest to kwota zbliżona do wyceny fundamentalnej i porównawczej spółki, a dalszy wzrost będzie uzasadniony dopiero po pozyskaniu kolejnych kontraktów.