Spółka nie narzeka na brak klientów

Dorota Kaczyńska
opublikowano: 2003-12-08 00:00

Zajmująca się obróbką tkanin i odzieży firma Limar, mimo że jej usługi nie są tanie, ma wielu klientów z Polski i Europy Zachodniej.

Przedsiębiorstwo Limar z Częstochowy zajmuje się uszlachetnianiem gotowych wyrobów tekstylnych. Szczególnie wyspecjalizowane jest w obróbce ubrań wykonanych z dżinsu.

— Pod tym pojęciem kryje się ścieranie, szczotkowanie, drapanie, sprejowanie, pranie, podbarwianie i odbarwianie odzieży — wyjaśnia Ireneusz Sroka, prezes spółki Limar.

Częstochowska spółka powstała w 1999 r. z inicjatywy firmy Dantex. Poza polskim kapitałem przedsiębiorstwo ma również kapitał zagraniczny. Klientami Limaru są w przeważającej części duże zachodnie firmy, takie jak Wrangler, Lee, Mustang, Max Mara, Fornarina, G-star oraz polskie podmioty.

Pracownicy

— Gdy zaczynaliśmy działalność spółka zatrudniała 44 osoby. Teraz nasza załoga liczy 744 pracowników — mówi Ireneusz Sroka.

Jak twierdzi prezes, Limar zawdzięcza swój sukces zarówno stosowaniu najnowszych technik uszlachetniania tkanin, jak i kreatywności, odpowiedzialności oraz sumienności pracowników firmy, którzy przyczniają się do stałego wzrostu jakości oferowanych usług.

Technologia

Limar to jedyna w Polsce firma wykorzystująca najnowocześniejsze techniki barwienia gotowych wyrobów dżinsowych, czyli barwienie pigmentowe, zolfo, reaktywne i bezpośrednie. Jako jedna z nielicznych stosuje także obróbkę laserem.

— Wszytko po to, aby dżinsowe spodnie i kurtki nabrały stylowego wyglądu znoszenia i zniszczenia. W rezultacie tych zabiegów powstaje coś intrygującego, ciekawego czy nawet szokującego — opowiada Ireneusz Sroka.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface

Partner strategiczny

Alior

Partnerzy

GPW Orlen Targi Kielce Energa Obrót