Zajmująca się obróbką tkanin i odzieży firma Limar, mimo że jej usługi nie są tanie, ma wielu klientów z Polski i Europy Zachodniej.
Przedsiębiorstwo Limar z Częstochowy zajmuje się uszlachetnianiem gotowych wyrobów tekstylnych. Szczególnie wyspecjalizowane jest w obróbce ubrań wykonanych z dżinsu.
— Pod tym pojęciem kryje się ścieranie, szczotkowanie, drapanie, sprejowanie, pranie, podbarwianie i odbarwianie odzieży — wyjaśnia Ireneusz Sroka, prezes spółki Limar.
Częstochowska spółka powstała w 1999 r. z inicjatywy firmy Dantex. Poza polskim kapitałem przedsiębiorstwo ma również kapitał zagraniczny. Klientami Limaru są w przeważającej części duże zachodnie firmy, takie jak Wrangler, Lee, Mustang, Max Mara, Fornarina, G-star oraz polskie podmioty.
Pracownicy
— Gdy zaczynaliśmy działalność spółka zatrudniała 44 osoby. Teraz nasza załoga liczy 744 pracowników — mówi Ireneusz Sroka.
Jak twierdzi prezes, Limar zawdzięcza swój sukces zarówno stosowaniu najnowszych technik uszlachetniania tkanin, jak i kreatywności, odpowiedzialności oraz sumienności pracowników firmy, którzy przyczniają się do stałego wzrostu jakości oferowanych usług.
Technologia
Limar to jedyna w Polsce firma wykorzystująca najnowocześniejsze techniki barwienia gotowych wyrobów dżinsowych, czyli barwienie pigmentowe, zolfo, reaktywne i bezpośrednie. Jako jedna z nielicznych stosuje także obróbkę laserem.
— Wszytko po to, aby dżinsowe spodnie i kurtki nabrały stylowego wyglądu znoszenia i zniszczenia. W rezultacie tych zabiegów powstaje coś intrygującego, ciekawego czy nawet szokującego — opowiada Ireneusz Sroka.



