Spółka odchodzi od korzeni

Maria Trepińska
opublikowano: 2003-11-24 00:00

Huta Buczek porzuca hutnictwo dla motoryzacji. Marzy o tym, by stać się największym w Europie producentem amortyzatorów.

Górnośląski Fundusz Restrukturyzacyjny (GFR), który 14 listopada podpisał umowę kupna 72 proc. akcji od NFI Huty Buczek (jej obecna nazwa to Technologie Buczek), przygotowuje nową strategię funkcjonowania firmy. Na ostatnim WZA spółki jej główny akcjonariusz zmienił skład rady nadzorczej. Ale to dopiero początek zmian, jakie czekają firmę z Sosnowca.

W stronę aut

Huta Buczek już zmieniła nazwę, aby nie kojarzono jej z hutnictwem, ponieważ branża ta jest źle postrzegana przez banki.

— Zamierzamy rozszerzyć produkcję o wyroby dla przemysłu motoryzacyjnego. Będziemy wytwarzać głównie systemy wydechowe i amortyzatory — ujawnia Andrzej Raj, prezes Górnośląskiego Funduszu Restrukturyzacyjnego.

Liczy, że Technologie Buczek staną się w najbliższych latach największym producentem tych elementów w Europie.

Optymizm szefa GFR wynika m.in. z analiz rynku oraz podjętej współpracy z największym światowym producentem m.in. układów wydechowych — koncernem Tenneco Automotive, który w 2001 r. otworzył Centrum Produkcyjno-Dystrybucyjne w Rybniku.

Optymizm prezesa

Sosnowiecką firmę czeka też głęboki proces restrukturyzacji. Jej zadłużenie sięga około 70 mln zł.

— Prowadzimy już negocjacje z ZUS i władzami Sosnowca. Liczymy na to, że uda nam się skorzystać z ustawy oddłużeniowej ministra Kołodki — mówi Marek Glogaza, prezes Technologie Buczek.

Przychody spółki po dziewięciu miesiącach wyniosły około 87 mln zł, a strata netto przekroczyła 6 mln zł.

— Zamierzamy zwiększyć produkcję i sprzedaż o 50 proc. oraz wyjść na plus w 2004 r. — dodaje Marek Glogaza.

Buczek zatrudnia 570 osób. Po zakończeniu restrukturyzacji, za 3-4 lata, prywatny inwestor zamierza wyjść z inwestycji poprzez sprzedaż jej akcji na giełdzie.

GFR działa jako fundusz venture capital i kontrolowany jest przez firmę Eurofaktor z Mysłowic.