Faworytami giełdowych inwestorów są ostatnio Stalprodukt oraz Stalexport. Ich akcje w tym tygodniu podrożały o ponad 20 proc. Mimo to wydaje się, że spółki z tej branży mają jeszcze potencjał wzrostowy. Na ostatnich sesjach inwestorzy wydali grubo ponad 100 mln zł na akcje dystrybutorów wyrobów stalowych. Tylko w poniedziałek obroty akcjami Stal- exportu przekroczyły 70 mln zł. Przypadek? Raczej nie.
Głównym powodem zainteresowania inwestorów tymi spółkami są sygnały o zdecydowanej poprawie koniunktury w branży stalowej. Z dnia na dzień rośnie popyt na wyroby metalowe, głównie ze strony Chin. Zdaniem specjalistów, ze względu na dynamiczny rozwój gospodarki tego kraju wysoki popyt na metale może utrzymać się nawet 5 lat. Tylko w styczniu krajowe huty musiały zwiększyć produkcję o ponad jedną czwartą. Producenci wykorzystując dobrą koniunkturę zaczęli podnosić ceny. Od początku roku niektóre wyroby hutnicze zdrożały już o kilkadziesiąt procent.
Gdyby sprawdziły się przewidywania ekspertów o prawdziwym boomie na metale, to z dużym prawdopodobieństwem można zakładać, że akcje spółek z tej branży będą nadal zyskiwać na wartości. Ale popyt i koniunkturę w branży inwestorzy przewidzieli już w 2003 r. Najbardziej skorzystał na tym Stalprofil, którego notowania skoczyły aż o 600 proc. Nie mogli narzekać także inwestorzy, którzy w 2003 r. postawili na akcje innych spółek handlujących wyrobami hutniczymi. Ubiegłoroczna stopa zwrotu z akcji Impexmetalu przekroczyła 415 proc., a gdańskiego Centrostalu sięgnęła 135 proc. Na walorach kolejnych dwóch firm z branży — Stalproduktu i Stalexportu — można było zarobić odpowiednio 100 i 35 proc.
Wzrosty nie wzięły się z niczego. Koniunkturę na spółki pośredniczące w sprzedaży metali napędzają coraz lepsze wyniki osiągane przez przedstawicieli sektora. Wrażenie na inwestorach mógł zrobić przede wszystkim Stalprofil. W ubiegłym roku śląski dystrybutor wyrobów stalowych poprawił o prawie 230 proc. zysk operacyjny i zanotował 3-krotnie wyższy zysk netto. Stalprodukt i Stalexport próbowały nadążyć za konkurentem. Pierwsza z tych spółek zdołała zwiększyć zysk netto prawie o 230 proc. Stalexport wykazał się natomiast 136-proc. dynamiką. Wykorzystując dobrą koniunkturę w branży spółki powinny jeszcze powalczyć o poprawę marż. Szczególnie powinny zadbać o to Impexmetal oraz Centrostal. Rentowność netto tych spółek wyniosła w 2003 r. odpowiednio 0,2 oraz 0,03 proc.
Poprawa wyników powoduje, że dystrybutorzy metali mimo wzrostu cen akcji nadal nie tracą na atrakcyjności. Notowania Stalprofilu podbija wysoka wartość zysku na akcję i atrakcyjny poziom wskaźnika C/Z. Na każdą akcję spółki przypada 17,2 zł zysku netto. To jedno z najlepszych osiągnięć wśród spółek z GPW. Stalprofil w czołówce giełdowych spółek sytuuje także wartość C/Z na poziomie 5. Atrakcyjnym poziomem wskaźnika ceny do zysku może pochwalić się także Stalexport — nieco ponad 3,7. Dla Stalproduktu, który ostatnio ustanawia kolejne maksima cenowe, C/Z wynosi 20. Najgorzej pod tym względem prezentuje się Centrostal, który z racji niewielkiego zysku netto w 2003 r. ma wskaźnik C/Z wynoszący 320.
Doskonałą koniunkturę, zarówno w branży, jak i na GPW, chce wykorzystać kolejny dystrybutor metali — Drozapol-Profil. W ubiegłym roku spółka zanotowała zysk 2,95 mln zł przy 75,75 mln zł przychodów. Drozapol-Profil chce w kwietniu przekształcić się w spółkę akcyjną, by już w IV kwartale zadebiutować na rynku akcji.