Dotyczy to przede wszystkim inwestorów posiadających akcje spółek reprezentujących tradycyjne sektory gospodarki. Gorzej sytuacja przedstawiała się wśród przedsiębiorstw z szeroko rozumianej branży technologicznej.
Na finiszu wtorkowej sesji indeks DJ IA rósł o 0,34 proc. zaś wskaźnik S&P500 zyskiwał 0,16 proc. Z kolei Nasdaq Composite tracił 0,17 proc.
Ponownie, przy braku istotnych danych makro z gospodarki uwagę graczy przykuwały głównie doniesienia ze spółek, w tym ich raporty finansowe oraz wyczekiwanie na wystąpienie prezydenta Baracka Obamę, który miał przedstawić priorytety jego rządu na bieżący rok.
Na wartości mocno zyskiwały walory Avon Products. Największy na świecie sprzedawca kosmetyków w formie door-to-door odnotował w czwartym kwartale minionego roku zysk, który przebił oczekiwania analityków, po tym jak nowa dyrektor generalna Sheri McCoy ścięła koszty. Dodatkowo poinformowała ona, że będzie poszukiwać alternatywy dla biżuteryjnego oddziału spółki (Slipada), którego sprzedaż obniżyła się o 18 proc.
Sporym zainteresowaniem cieszyły się udziały deweloperów. Ich wyceny w indeksie S&P500 rosły najmocniej od lipca. Szczególnie popularne były akcje D.R. Horton oraz PulteGroup.
Po przeciwnej stronie rynku znalazły się z kolei papiery koncernu Coca-Cola. Największy na świecie producent napojów spożywczych poinformował, ze jego globalny wolumen sprzedaży zwiększył się o 3 proc. w ostatnim kwartale 2012 r. Wynik nie sprostał jednak oczekiwaniom specjalistów, którzy liczyli na co najmniej 5,4-proc. dynamikę.
Zniżkowała też wycena akcji Facebook. Carlos Kirjner, analityk biura Bernstein obniżył ich rekomendację z „przeważaj” do „zgodnie z rynkiem” co jest odpowiednikiem „trzymaj”. Dodatkowo zredukował też cenę docelową o 18 proc. do 27 USD.