
O tym, że zamykająca tydzień sesja na amerykańskich giełdach może mieć nerwowy przebieg świadczy zachowanie kontraktów terminowych które choć zaczęły dzień na plusach zeszły pod kreskę. Najlepiej przy tym wypadają futures na indeks największych blue chipów. Mocno zniżkują za to kontrakty na Nasdaq, którego wskaźnik zyskał ponad 6 proc. w ciągu poprzednich trzech sesji.
Znów pojawiły się nerwowe spekulacje związane ze wzrostem presji inflacyjnej. Rentowności benchmarkowych 10-letnich amerykańskich obligacji przebijając próg 1,60 proc. zbliżyły się ponownie do poziomu rocznego maksimum.
Jak podkreślił Jonathan Bell, dyrektor ds. inwestycji w Stanhope, ryzyko wzrostu inflacji znacznie zwiększyło się ze względu na skok podaży pieniądza w wyniku stymulacji oraz przewidywany popyt, który można zaobserwować, gdy gospodarka powoli się odblokowuje.
Z danych makro istotnym odczytem w piątek będzie wskaźnik nastrojów konsumenckich, który pokaże jakie są oczekiwania amerykańskich gospodarstw domowych na kolejne miesiące.
W przedsesyjnym handlu przeceniane są m.in. papiery przedstawicieli grupy FAANG oraz Tesli i Microsoftu, które dzień wcześniej były liderami wzrostów.
Około godziny 13:48 kontrakty na indeks DJ IA rosły o 0,05 proc. Te na wskaźnik S&P500 spadały o 0,42 proc. zaś na Nadaq o 1,40 proc.