Spółki wybierają tanie drukarki

Karol Wieczorek
opublikowano: 1999-06-21 00:00

Spółki wybierają tanie drukarki

Koszty eksploatacji nie są istotne dla polskich firm

IGŁOWE ZNIKAJĄ: Coraz wyraźniejsza jest tendencja do rezygnowania z drukarek igłowych. Stosuje się je właściwie tylko tam gdzie potrzebne są wydruki z kopią — mówi Andrzej Dyżewski, właściciel firmy DiS.

Biuro analityczno-badawcze DiS wydało raport, w którym wzięto pod lupę polski rynek drukarek. Wynika z niego, że polskie firmy kupują nadal tańsze drukarki, nie zwracając uwagi na koszty ich eksploatacji. Tymczasem mogą one dość szybko przewyższyć koszt nabycia urządzenia.

Opracowanie DiS nie jest zwykłym raportem o wartości rynku, lecz analizą dotycząca eksploatacji tych urządzeń.

— Technika druku jest, obok ceny, jednym z podstawowych czynników wyboru drukarki. Wybór techniki stanowi o trwałości stosowanego sprzętu, jakości uzyskiwanych wydruków, wreszcie możliwościach rozbudowy. Przy wyborze drukarki, zwłaszcza dla firm, ocena kosztów eksploatacji sprzętu powinna być podstawą do podjęcia decyzji o zakupie. Koszt wieloletniej eksploatacji drukarek w poważniejszych zastosowaniach jest zwykle wielokrotnie większy od ceny początkowej drukarki. Obok kosztów materiałów eksploatacyjnych należy oczywiście rozważyć jakościowe charakterystyki eksploatacyjne urządzeń, ważące na wykorzystywaniu ich na co dzień — mówi Andrzej Dyżewski, właściciel firmy DiS.

Najpierw cena

Niestety, raport dowodzi, że nie jest to takie oczywiste, jak by się mogło wydawać. Z badań przeprowadzonych przez DiS wynika, iż pięć najważniejszych czynników branych pod uwagę przy zakupie drukarek stanowią kolejno: cena, rozdzielczość, szybkość drukowania, jakość wydruków oraz koszty eksploatacji. Raport jest więc kierowany do mniejszości, a dokładniej tej części spośród 23 proc. użytkowników, dla których w ogóle liczą się koszty eksploatacji drukarek i którzy są świadomi faktu, że dla wielu typów drukarek ich cena zakupu bywa niewielkim ułamkiem rzeczywistych kosztów eksploatacji.

Wypieranie atramentu

— Rok 1998, podobnie jak kilka poprzednich, był rokiem dominacji rynkowej drukarek atramentowych. Drukarki tego typu są mało wydajne, nietrwałe konstrukcyjnie i drogie w eksploatacji. Jednak możliwość uzyskania przyzwoitego jakościowo wydruku w warunkach domowych przez początkującego użytkownika jest na tyle atrakcyjna, że zapewniło to drukarkom atramentowym olbrzymią popularność, a ich producentom sukces rynkowy. Z kolei jeżeli w pracy firmy niezbędne są wydruki z kopią, to nadal właściwie jedyny możliwy wybór stanowią drukarki igłowe — informuje Andrzej Dyżewski.

Drukarki laserowe, mimo stosunkowo wysokich kosztów początkowych, są w eksploatacji relatywnie tanie. Niskie koszty materiałów eksploatacyjnych do tych drukarek i nieskomplikowana obsługa sprawia, że coraz częściej trafiają do użytkowników indywidualnych, wypierając powoli drukarki atramentowe.