Spór o długość drogowych gwarancji

opublikowano: 10-03-2016, 22:00

10 lat to za długo — twierdzą budowlańcy. Ale nie wszyscy. Takie gwarancje są właściwe — uważa branża cementowa.

5 kwietnia zbierze się komitet sterujący, który ma wspierać Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa w opracowaniu rozwiązań pozwalających usprawnić realizację inwestycji drogowych i obniżających koszty. Do tego czasu wyłonione przez komitet zespoły mają przedstawić rekomendacje. Jedną z najważniejszych, forsowanych przez budowlańców, jest skrócenie okresów gwarancyjnych.

Barbara Dzieciuchowicz, prezes OIGD, zapewnia, że skrócenie okresów gwarancyjnych nie pogorszy jakości budowanych dróg, pozwoli natomiast obniżyć koszty inwestycji.
Zobacz więcej

JAKOŚĆ I KOSZTY:

Barbara Dzieciuchowicz, prezes OIGD, zapewnia, że skrócenie okresów gwarancyjnych nie pogorszy jakości budowanych dróg, pozwoli natomiast obniżyć koszty inwestycji. Grzegorz Kawecki

— Obecnie zamawiający wymagają 10-letnich gwarancji, a w kontraktach na remont dróg lokalnych — nawet 15 lat. Proponujemy ich skrócenie — mówi Barbara Dzieciuchowicz, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa i członek komitetu sterującego. Alfred Watzl, członek zarządu Strabaga, podkreśla, że to kluczowy temat do uzgodnienia w zespołach. Jego zdaniem wzorem innych europejskich krajów w Polsce należy wprowadzić gwarnacje na 3-5 lat, a w dłuższym okresie kontrakty na utrzymanie.

— Strabag jest dużą firmą i stać nas na 10-letnie gwarancje finansowe. W znacznie trudniejszej sytuacji są firmy mniejsze, na przykład nasi podwykonawcy. Skoro zamawiający żądają od nas długoletnich gwarancji, takie same wymagania stawiamy naszym kooperantom — mówi Alfred Watzl. Niewiele małych i średnich firm może je spełnić i w efekcie wypadają z gry o duże kontrakty.

— Długie okresy gwarancyjne to także problem dla instytucji finansowych udzielających takich poręczeń. Podczas jednej z branżowych konferencji przedstawicielka dużego banku oszacowała zapotrzebowanie firm budowlanych na jego gwarancje aż na 20 mld zł. Podkreśliła też, że wiele mniejszych firm nie spełnia wymogów, więc odchodzą z kwitkiem — dodaje Alfred Watlz.

Długoletnie gwarancje jednak mają także zwolenników. — Przy większości realizowanych inwestycji infrastrukturalnych obowiązuje 10-letni okres gwarancji, który wymusza na wykonawcach i dostawcach wybór takich materiałów i elementów konstrukcyjnych, które mają możliwie najdłuższą trwałość. Zbyt duże skrócenie tego okresu może doprowadzić do pogorszenia jakości realizowanych obiektów.

Wykonawcy i dostawcy materiałów, konkurując w postępowaniach, w których kryterium wyboru wykonawcy jest najniższa cena, będą preferowali rozwiązania tańsze, gorszej jakości — uważa Jan Deja, dyrektor biura Stowarzyszenia Producentów Cementu. Jego zdaniem, powinniśmy wzorować się na innych, „bardziej rozwiniętych rynkach”.

— W Niemczech obowiązuje na przykład 7-letni okres gwarancyjny. Krótszy rodzi ryzyko pogorszenia jakości realizowanych inwestycji — dodaje Jan Deja. Oczywiście zachęca do stosowania na szeroką skalę technologii betonowych, zapewniając, że są bardziej wytrzymałe niż bitumiczne. Alfred Watzl podkreśla, że dyskusji o długości okresów gwarancyjnych nie należy łączyć z lobbingiem producentów betonu i asfaltu.

— Powodem skrócenia okresów gwarancyjnych nie jest chęć uzyskania oszczędności kosztem jakości. Nam chodzi głównie o zmniejszenie kosztów finansowych, jakie generują długoletnie gwarancje — mówi Alfred Watzl. Jego zdaniem, wieloletnie poręczenia nie gwarantują wcale lepszej trwałości dróg.

— Wprowadzając 10-letnie okresy, nie możemy mówić o gwarancji. W długim terminie wpływ na trwałość mają warunki utrzymania obiektu — twierdzi reprezentant Strabaga. Jeśli zarządca drogi nie będzie w stanie udowodnić, że droga była właściwie eksploatowana albo też wykonawca wykaże, że jeździły nią przeciążone auta, wraz z instytucją finansową mogą uchylić się od wypłaty gwarancji — niezależnie od tego, na jaki okres będzie wystawiona.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu