Minister zdrowia przy najbliższej okazji wystąpi do rządu o zgodę na wprowadzenie dodatkowych ubezpieczeń. Minister gospodarki jest przeciw.
Leszek Sikorski, minister zdrowia, na najbliższym posiedzeniu poprosi rząd o akceptację programu dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych. Jego zdaniem, zagwarantuje to dopływ dodatkowych środków do publicznego systemu i poprawi warunki leczenia tym, których na ubezpieczenia nie stać.
— W publicznym systemie nie będzie żadnych „doubezpieczeń” prywatnych. Nie będzie też współpłacenia przez pacjentów, a składka na ubezpieczenie zdrowotne nie może wzrosnąć powyżej 9 proc. — mówi twardo Jerzy Hausner, wicepremier i minister gospodarki.
Ze zderzenia wypowiedzi obu ministrów wygłoszonych na jednym spotkaniu można wyciągnąć wniosek: kolejnej reformy służby zdrowia nie będzie.
Adam Kruszewski z Enterprise Investors, jeden z autorów programu systemowych zmian w sektorze opieki zdrowotnej, przekonuje jednak, że zmiany są niezbędne.
— Na dodatkowych ubezpieczeniach skorzystałby też odciążony system publiczny. Państwo — zamiast budować szpitale — powinno zająć się jedynie wykupywaniem świadczeń u prywatnych operatorów tych placówek. Nie jest ważne, do kogo należy szpital, lecz jaką jakość usług reprezentuje — mówi Adam Kruszewski.
Minister Sikorski uspokaja oponentów, że nie zamierza rezygnować z publicznego charakteru podmiotów lecznictwa zamkniętego.