Spowolnienie gospodarki stało się sezonową normą

Jacek Zalewski
24-08-2000, 00:00

Spowolnienie gospodarki stało się sezonową normą

NIE JEST ŹLE: Produkcja sprzedana przemysłu w lipcu tradycyjnie spadła, ale po siedmiu miesiącach była wyższa niż w analogicznym okresie roku 1999.

Wstępna informacja GUS o stanie gospodarki w lipcu nie zawiera niespodzianek. Statystyczna synteza potwierdza istnienie zjawiska sezonowego spowolnienia dynamiki gospodarczej. Poniższy komentarz odnosi się jedynie do podstawowych tendencji, natomiast do szczegółów materiału GUS jeszcze powrócimy.

WZROST produkcji sprzedanej przemysłu był w lipcu mniejszy niż w maju i czerwcu — chociaż wyższy w porównaniu z lipcem 1999 r. W sumie po siedmiu miesiącach produkcja sprzedana przemysłu okazała się wyższa niż w analogicznym okresie roku 1999. Większa dynamika utrzymuje się w produkcji dóbr zaopatrzeniowych i inwestycyjnych, a dużo mniejsza — konsumpcyjnych. Lepsze — od bardzo słabych rok temu — były wyniki finansowe przedsiębiorstw, w efekcie nieco większego wzrostu przychodów niż kosztów ich uzyskania.

GORZEJ wygląda natomiast lipcowy bilans produkcji sektora budowlanego, która była niższa zarówno od czerwcowej, jak i lipcowej sprzed roku. Mimo to poziom robót budowlano-montażowych w okresie siedmiu tegorocznych miesięcy okazał się nieznacznie wyższy niż w analogicznym okresie 1999 r. Szczególnie zwiększyła się produkcja w przedsiębiorstwach przygotowujących teren pod budowę. Jednak w samym lipcu sekcja ta zanotowała wzrost niewielki, dlatego prognozy portfela zamówień w budownictwie na najbliższe trzy miesiące nie są optymistyczne.

WSKAŹNIKIEM, który w lipcu 2000 r. zachował się zupełnie nietypowo — ze względu na sytuację na rynku żywnościowym — była inflacja. Odnotowano wzrost cen towarów i usług konsumpcyjnych o 0,7 proc., podczas gdy zwykle obserwowano ich letni spadek — na przykład rok temu o 0,3 proc., a w 1998 r. nawet o 0,4 proc. W rezultacie nastąpiło znaczne sprzyspieszenie inflacji w skali dwunastu miesięcy.

UTRZYMAŁ SIĘ spadek zatrudnienia w większości sekcji sektora przedsiębiorstw w skali roku. Nieco wyższe zatrudnienie wystąpiło jedynie w jednostkach handlu i napraw oraz w hotelach i restauracjach, a znacznie wyższe — w obsłudze nieruchomości i firm. Po niewielkiej poprawie, zanotowanej w maju i czerwcu, wzrosło również rejestrowane bezrobocie, którego stopa na koniec lipca powróciła do poziomu kwietniowego — 13,7 proc. Na wzrost ten wpłynęła większa liczba nowych rejestracji bezrobotnych, przy mniejszej liczbie osób skreślanych z ewidencji. Liczba ofert pracy była mniejsza niż w czerwcu, natomiast o dalsze 50 tys. wzrosła liczba osób bez prawa do zasiłku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Spowolnienie gospodarki stało się sezonową normą