Spowolnienie nie zagrozi chińskim inwestycjom

opublikowano: 19-06-2016, 22:00

Rozmowa z Mirandą Carr, główną analityk ds. Chin, Haitong Bank.

Czy biznes z Chin interesuje się Europą Centralną?

Chińczycy mają to od siebie, że poszukują okazji biznesowych praktycznie na całym globie, w każdym regionie doszukując się pozytywów. W środkowej części naszego kontynentu widzą dużo plusów — gospodarka się rozwija, rynki są duże, poziom innowacyjności rośnie. Wiele daje obecność w strukturach unijnych, kraje Europy Środkowej mogą być przyczółkiem dla chińskich firm w Unii.

Czy Polska wyróżnia się na tym tle?

Jest największym rynkiem w regionie, to po pierwsze. A po drugie, jesteście na drodze lądowej z Chin do Europy Zachodniej, przez wasz kraj będzie przechodził Nowy Jedwabny Szlak. Już sama trasa z infrastrukturą powoduje, że biznes z Państwa Środka interesuje się Polską. Od lat jesteściestabilną gospodarką, dodając dwa wspomniane czynniki — to czyni wasz kraj dobrym miejscem dla chińskich interesów.

Jakiego typu inwestycji można się spodziewać?

Chińczycy szukają przede wszystkim przedsiębiorstw, które mogą wzbogacić technologią ich gospodarkę, czyli innowacyjnych. I to jest głównym argumentem za tym, że mimo hamowania wzrostu gospodarczego w Chinach ekspansja ich firm nie tylko nie osłabnie, ale wręcz się zintensyfikuje. Biznes musi szukać nowych rynków, a to spowolnienie chińskiej gospodarki jest spowodowane też przez jej restrukturyzację i przechodzenie na inny charakter niż dotychczas. Poszukiwanie nowych technologii i nowych rynków to dla chińskiego biznesu konieczność.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu