Sprawdź, czy polisa nadal cię chroni

Sylwia WedziukSylwia Wedziuk
opublikowano: 2021-12-09 20:00

W efekcie wzrostu cen wyparowują sumy ubezpieczenia nieruchomości, sprzętu oraz mienia w transporcie.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • Dlaczego rośnie ryzyko niedoubezpieczenia?
  • Jakich polis dotyczy?
  • Czym grozi niedoszacowanie sumy ubezpieczenia?

Galopujące ceny nieruchomości oraz towarów i usług odbijają się na ochronie ubezpieczeniowej. W wielu przypadkach sumy ubezpieczenia mogą już nie odpowiadać realnej wartości mienia. Warto zweryfikować, czy polisa wciąż nas chroni w razie szkody.

Rośnie ryzyko niedoubezpieczenia
Rośnie ryzyko niedoubezpieczenia
Ubezpieczenie ochroni w razie szkody? Niekoniecznie, o ile jego suma nie nadąża za inflacją i wzrostem cen.
adobe stock

Wartość odtworzeniowa

Mienie powinno być ubezpieczone według wartości nowej odtworzeniowej. To oznacza, że w dniu powstania szkody za sumę ubezpieczenia można pokryć koszty przywrócenia mienia do stanu nowego.

– Przy obecnych wzrostach cen rzadko kiedy jest to możliwe. Materiały budowlane na przykład podrożały ok. 22 proc. Najwyższy czas odpowiedzieć sobie na bardzo ważne pytanie: czy za kwotę wskazaną w polisie jako suma ubezpieczenia odpowiadająca wartości odtworzeniowej rzeczywiście możemy dzisiaj kupić przedmiot tego samego lub najbardziej zbliżonego rodzaju, typu oraz o tych samych lub najbardziej zbliżonych parametrach? W wielu przypadkach będzie ona, niestety, negatywna – zauważa Patryk Wełnicki, zastępca dyrektora biura ubezpieczeń klientów strategicznych w firmie brokerskiej EIB.

Niedoubezpieczenie może mieć fatalne skutki.

– W takiej sytuacji ubezpieczyciel likwidując zgłoszoną szkodę zastosuje tzw. zasadę proporcji. To oznacza, że zaniży kwotę wypłaconego odszkodowania w takiej samej proporcji, w jakiej została zaniżona suma ubezpieczenia. Można skorzystać z rozwiązania, które pozwoli zabezpieczyć ryzyko niedoszacowania sumy ubezpieczenia. Umożliwia to klauzula Leeway, która mówi, że w przypadku niedoszacowania wynoszącego nie więcej niż ustalony poziom, na przykład 20 proc., ubezpieczyciel nie będzie stosował wspomnianej zasady proporcji – mówi Blanka Kuzdro-Chodor, dyrektor działu klienta korporacyjnego w firmie Marsh Polska.

Nawet to zabezpieczenie może jednak okazać się niewystarczające ze względu na wysoką inflację i ciągły wzrost cen.

Które polisy do sprawdzenia

Dlatego warto jak najszybciej zweryfikować swoją umowę ubezpieczenia.

Każdy przedsiębiorca, nawet jeśli zawarł ubezpieczenie na początku tego roku, powinien zweryfikować sumy ubezpieczenia zapisane w umowie – radzi Patryk Wełnicki.

Wzrost dotyczy wszystkich składników majątku - począwszy od budynków przez park maszynowy po produkty i półprodukty.

Rosną koszty materiałów i usług budowlanych, podzespołów do maszyn, a także energii, transportu i półproduktów. W efekcie trzeba zaktualizować umowy ubezpieczenia mienia zabezpieczające na wypadek utraty spodziewanych przychodów w efekcie szkody majątkowej (BI) czy maszyn od uszkodzeń i awarii (Mlop), dla których mogą wydłużyć się m.in. okresy odszkodowawcze w związku z opóźnieniem dostaw i wydłużeniem czasu niezbędnego do przywrócenia stanu sprzed powstania szkody – mówi Blanka Kuzdro-Chodor.

W przypadku mienia ruchomego warto zaktualizować ubezpieczenie siedziby firmy, hal produkcyjnych czy też salonów sprzedaży.

– Nie można zapominać o ochronie tego, co znajduje się w środku tych obiektów i jest niezbędne do prowadzenia działalności, czyli maszyn, urządzeń sterujących produkcją oraz sprzętu elektronicznego. W ich przypadku też stosuje się wartość odtworzeniową, czyli suma ubezpieczenia powinna odpowiadać kosztom zakupu nowych sprzętów – mówi Patryk Wełnicki.

Istotna jest także polisa BI, która rekompensuje koszty stałe i utracone marże wynikające z przestoju spowodowanego szkodą w mieniu.

– One też poszły w górę w ostatnich miesiącach. Co więcej, trzeba też pamiętać o zweryfikowaniu maksymalnego okresu odszkodowawczego, który prawdopodobnie wymaga wydłużenia z powodu wspomnianych już braków w dostawach, skutkujących wydłużeniem wielu procesów produkcyjnych – zwraca uwagę Patryk Wełnicki.

W branży motoryzacyjnej na przykład czas produkcji wzrósł kilkukrotnie. Do tego dochodzą jeszcze ograniczenia i obostrzenia w transporcie. Część dostaw utknęła w portach i nie wiadomo, kiedy uda się odkorkować powstałe zatory.

Transport i maszyny

Wzrost cen towarów odbija się także na ubezpieczeniu mienia w transporcie (tzw. cargo). W umowie deklaruje się wartość wszystkich transportowanych towarów oraz maksymalną wartość mienia na jednym środku transportu. Między innymi na tej podstawie ubezpieczyciel ocenia ryzyko, a następnie je wycenia. Jeśli limit odpowiedzialności ubezpieczyciela okaże się niższy niż wartość przewożonego mienia, odszkodowanie nie pokryje wszystkich strat powstałych podczas załadunku czy rozładunku transportu.

Patryk Wełnicki zwraca też uwagę, że w ubezpieczeniach budowlano-montażowych warto uwzględnić ryzyko wydłużenia się czasu realizacji inwestycji z powodu problemów z dostępnością towarów i maszyn.

– Co zrobić, jeśli wykonawca zwrócił się z prośbą o waloryzację wartości kontraktu ze względu na wzrost cen materiałów? To samo dotyczy ubezpieczenia przyszłego utraconego zysku inwestora (ALoP). Wygląda więc na to, że warto się przyjrzeć wszystkim ubezpieczeniom, które posiadamy, bo może się okazać, że w dużej mierze praktycznie nas już nie chronią – mówi Patryk Wełnicki.