Sprawdzeni specjaliści od ciężkiego sprzętu

Partnerem publikacji jest Amago
opublikowano: 05-01-2023, 13:10
aktualizacja: 05-01-2023, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Wyjątkowa struktura biznesowa i skuteczny zespół profesjonalistów, które udało się zbudować w czasie 28 lat istnienia spółki, sprawiają, że Amago jest na polskim rynku firmą unikatową. Nie da się jej porównać do konkurencji.

Firma Amago została powołana do życia w 1994 r. w Wielkiej Brytanii. Po roku przeniosła swoją aktywność do Francji, gdzie mieszkał wówczas jej założyciel Marek Wiącek, aby w 1996 r. ostatecznie osiąść w Polsce i w pełni rozwinąć skrzydła. Początkowym obszarem działalności spółki była sprzedaż sprzętu wiertniczego i fundamentowego. Później, po nawiązaniu współpracy strategicznej z marką Hyundai, została ona rozszerzona o dystrybucję maszyn budowlanych. Amago od 20 lat pozostaje dealerem urządzeń koreańskiego producenta na Polskę.

TOMASZ_GOTFRYD

Nie chcemy nastawiać się na sprzedaż ilościową, zależy nam na dostarczaniu klientom dokładnie tego, co jest im potrzebne. Chcemy by klient kupując konkretną maszynę, zostawał z nami, szukając kolejnych, także do innych obszarów swojej działalności.

Bartłomiej Rusin
dyrektor zarządzający Amago

– Dzisiaj Amago jest wsparciem sprzedażowym i zapleczem dla przemysłu. Nasza oferta adresowana jest głównie do sektorów: górniczego, przetwórstwa drewna, recyklingu, wierceń geologicznych i głębinowych, głębokiego fundamentowania, a także budowy dróg. Dostarczamy urządzenia, serwisujemy je i utrzymujemy w ruchu, zajmujemy się uzupełnianiem części zamiennych. Współpracujemy z bardzo szerokim spektrum klientów, wśród których są przedsiębiorstwa zarówno państwowe, jak i prywatne – opowiada Marek Wiącek, prezes zarządu Amago.

Firma działa na zasadach wyłączności na terenie całego kraju. Jej główna siedziba znajduje się w Cholerzynie k. Krakowa, ale posiada oddziały także w Warszawie, Gdyni i Białymstoku, gdzie znajdują się biura, serwis, warsztaty i magazyny części zamiennych.

Partnerstwo na wielu frontach

Chociaż Hyundai to flagowa marka, z którą kojarzone jest Amago, spółka dąży do tego, aby być postrzegana w szerszym kontekście. Swoją pozycję na rynku buduje, celując ofertą w wąskie branże, tam czuje się silna.

– W Amago nie chcemy nastawiać się na sprzedaż ilościową, zależy nam na dostarczaniu klientom dokładnie tego, co jest im potrzebne. Hyundai jest dla nas partnerem strategicznym, sprzedaż wysoko wykwalifikowanych urządzeń renomowanych producentów z każdego z naszych działów wymaga odpowiedniej wiedzy i kalkulacji ryzyka, buduje nasz wspólny sukces biznesowy. Najcenniejsze są kontrakty, wokół których możemy budować na przyszłość, tak aby klient kupując konkretną maszynę, zostawał z nami, szukając kolejnych, także do innych obszarów swojej działalności. Trudno znaleźć na rynku firmę z ofertą zbliżoną do naszej, mocną w tylu różnych branżach – wyjaśnia Bartłomiej Rusin, dyrektor zarządzający Amago.

Struktura spółki opiera się na pięciu wzajemnie uzupełniających się działach: maszyn budowlanych, maszyn drogowych, maszyn wiertniczych i fundamentowych, maszyn górniczych i serwisie technicznym. Aby zapewnić kontrahentom dostęp do jak najszerszej gamy produktów, Amago nawiązuje współpracę z partnerami handlowymi rozsianymi po całym świecie. Pochodzą m.in. z Korei, Stanów Zjednoczonych, Francji, Austrii czy Holandii. Jednocześnie firma cały czas urozmaica i unowocześnia swoje portfolio.

– Dwa lata temu zmieniliśmy dostawcę maszyn górniczych (SBM) i dodaliśmy do oferty urządzenia do przeróbki piasku i przesiewania drobnych frakcji, które są wykorzystywane do produkcji szkła czy klejów. W 2022 r. podpisaliśmy umowę ze światowym liderem produkcji układarek do betonu, amerykańską firmą Gomaco, i zostaliśmy wyłącznym dystrybutorem tych maszyn w Polsce. Będą one wykorzystywane m.in. do budowy lotnisk. Sprzedajemy także wiertnice pod pompy ciepła, które w związku z rosnącymi cenami energii cieszą się bardzo dużym zainteresowaniem. Naszym najbardziej spektakularnym ubiegłorocznym kontraktem była dostawa innowacyjnej wiertnicy sonicznej, która obecnie przeprowadza badania geologiczne związane z budową farm wiatrowych na Bałtyku – wymienia Bartłomiej Rusin.

Ludzkie oblicze biznesu

Amago może pochwalić się gronem lojalnych klientów, którzy korzystają z usług spółki od wielu lat. Zdarza się i tak, że zagraniczne firmy zaopatrujące się w sprzęt wykorzystywany na terenie Polski rozszerzają umowę z małopolską spółką na dostarczanie towarów także do krajów ościennych. Albo odwrotnie, międzynarodowe przedsiębiorstwa, które globalnie korzystają z oferty innego dostawcy, w Polsce decydują się podpisać umowę z Amago. Dlaczego tak się dzieje?

– Tym, co doceniają nasi partnerzy, jest ludzka twarz naszej spółki. Słowo jest dla nas ważniejsze niż zapisy w umowie. W razie jakichkolwiek komplikacji nie wchodzimy od razu na drogę prawną czy windykacyjną, tylko rozmawiamy z klientami i próbujemy znaleźć rozwiązanie dobre dla wszystkich. Jeśli ktoś ma problemy, staramy się pomóc. Naszymi konkurentami są w większości korporacje, tam organizacja zbudowana jest zupełnie inaczej. Mają całą masę procedur, które są sztywne i niepodważalne względem wewnętrznych wymogów firmy. My możemy elastycznie dopasowywać się do sytuacji i potrzeb klienta. Bycie mniejszym graczem niż konkurencja daje nam jeszcze jedną przewagę: jest nią proporcja ceny do jakości. Oferujemy bardzo markowe produkty w korzystnych cenach – mówi dyrektor zarządzający firmy.

Amago przyciąga także siłą swojego serwisu. Spółka oferuje mobilne i stacjonarne usługi serwisowe. Naprawa może zostać wykonana w miejscu użytkowania maszyny, ale w razie potrzeby remont urządzenia może odbyć się w siedzibie Amago. Celem firmy jest spełnianie oczekiwań dotyczących dostępności pomocy i czasu naprawy nawet u najbardziej wymagających klientów. Najważniejszym zadaniem działu technicznego jest błyskawiczne reagowanie na usterki, tak żeby maszyny nie stały bezczynnie. Specjaliści Amago wspierają klientów także przy skomplikowanych naprawach innych urządzeń, nie tylko tych objętych serwisem. Firma posiada obecnie osiem punktów serwisowych w całej Polsce i warsztaty remontowe, niemniej nieustannie rozbudowuje sieci serwisowe, aby w przyszłości dysponować jeszcze skuteczniejszym wsparciem technicznym i zapleczem.

Zespół na wagę złota

Amago prowadzi politykę biznesową w myśl dewizy „Sprzedaż zaczyna się tam, gdzie kończy się sprzedaż”. W momencie dostarczenia nabywcy pierwszej maszyny rozpoczynają się rozmowy o kolejnej. Aby ta zasada mogła działać, jakość usług świadczonych przez firmę musi być na tyle wysoka, żeby klient był niezdobywalny przez konkurencję. Lojalność klientów spółka utrzymuje kombinacją ceny, rzetelności i relacji, o które dba niezawodny zespół.

– Pracownicy to serce firmy, czynnik, który gwarantuje sukces. Przez lata udało nam się w Amago zgromadzić nadzwyczajną ekipę. Tworzą ją zarówno osoby, które są z nami od kilkunastu lat, a ich doświadczenie jest bezcenne, jak i osoby, które pracują w firmie stosunkowo niedługo, ale wnoszą świeże pomysły i energię. Faktem jest, że nasi ludzie świetnie ze sobą współbrzmią. Ich współpraca oparta jest na zaufaniu, więzi i pomocy wzajemnej. I to działa! Dziś ze spokojem mogę powiedzieć, że zbudowaliśmy zgrany zespół, który stanie na wysokości każdego zadania. Doceniamy naszych pracowników i nie wstydzimy się naszej socjalnej wrażliwości. Nic więc dziwnego, że już w grudniu 2021 r. wprowadziliśmy 37-godzinny tydzień pracy – przekonuje Marek Wiącek.

– Czuję, że z tą ekipą możemy zajść daleko – dodaje.

Właśnie dlatego pieniądze, które udało się Amago zaoszczędzić dzięki rozsądnemu gospodarowaniu kapitałem w trudnym czasie i przeprowadzonej restrukturyzacji, spółka zainwestowała w pracowników i postanowiła poprawić ich warunki finansowe, aby złagodzić skutki kryzysu inflacyjnego.

W tym roku firma planuje zwiększenie stanu osobowego o 10 proc.

– Za największy sukces minionego roku uznaję utrzymanie obrotów na poziomie z lat wcześniejszych. Dzięki temu nie musimy podejmować decyzji trudnych, tylko myślimy o rozwoju. Dwa najbliższe lata wykorzystamy do odświeżenia struktur i przebudowania się – tak naprawdę z racji koniunktury rynku tego czasu lepiej wykorzystać nie można. Nadbudujemy też siłę ludzką. Chcemy zatrudniać, a nie zwalniać – podsumowuje Bartłomiej Rusin.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane