Amerykanie słyną ze swego zamiłowania do procesowania się o każdą drobnostkę w celu uzyskania odszkodowania. Niewątpliwie korzysta na tym liczna rzesza prawników. Z kolei w Wielkiej Brytanii też warto mieć się na baczności, gdyż tamtejsi stróże porządku traktują literę prawa zbyt dosłownie, zapominając nieraz o zdrowym rozsądku. I nie mają z tego zysku, gdyż pieniądze trafiają do kasy publicznej.
Oto 10 najbardziej absurdalnych kar pieniężnych sporządzona przez Sarę Turner dla „The Times”.
1. Dla pewnej mamy z Hull piknik w parku okazał się bardzo kosztownym posiłkiem. Otóż strażnik miejski dostrzegł, iż jej czteroletniej córeczce wypadł z ust kawałek parówki. Nie omieszkał wlepić kary w wysokości 75 funtów, mimo iż dowód rzeczowy został niezwłocznie skonsumowany przez parkowe ptactwo.
2. Mieszkańcowi Kumbrii został postawiony niecodzienny zarzut – policjant uzbrojony w kamizelkę kuloodporną oraz materiał zdjęciowy poinformował ojca czwórki dzieci, iż w jego śmietniku znalazło się za dużo odpadków. Grzywna: w sumie 225 funtów, a ponadto status „notowanego”.
3. Jaki może być przykład kary niewspółmiernej do popełnionego przestępstwa? Odpowiedź na to pytanie poznał niestety pewien Irlandczyk, który wyrzucił na swą ojczystą ziemię torebkę po chipsach. Kosztowało go to 480 funtów.
4. Choć rysowanie serc i tęczy jest z gruntu niewinnym zajęciem, to dwie nastolatki zostały ukarane za to grzywna w wysokości 80 funtów. Dziwne o tyle, że ich „graffiti” było wykonane na chodniku i do tego… kredą.
5. Brytyjczycy są przeczuleni na punkcie podrzucania innym własnych śmieci i taki zwyczaj jest u nich karany grzywną 75 funtów. Przekonał się o tym na własnej skórze mieszkaniec hrabstwa Lincoln, który umieścił domowe odpadki w koszu publicznym. Policja wpadła na jego ślad dzięki danym adresowym na skrawkach papieru.
6. Kładzenie nóg na siedzeniach w pociągu zdecydowanie nie zalicza się do dobrych manier. Jednak w Chester zostało potraktowane jako zachowanie aspołeczne; na podstawie ustawy z 1889 roku podróżny zmuszony był zapłacić 50 funtów, a jego nazwisko widnieje w policyjnym rejestrze.
7. Podobno recycling jest dobry dla wszystkich. Na pewno nie zgadza się z ta opinią mieszkaniec Swansea. Po tym, jak omyłkowo umieścił kawałek papieru w torbie na szkło i musiał za to zapłacić 200 funtów, poprzysiągł w ogóle zaprzestać tego procederu.
8. Z kolei opinia na temat zgubnych skutków palenia papierosów potwierdziła się w przypadku taksówkarza z Thurrock. Kiedy zaciągał się szybko w czasie przerwy, wypatrzył go lokalny stróż prawa. Sprawa trafiła do sądu i taksówkarz musiał zapłacić w sumie 715 funtów (grzywna, koszty sądowe itp.).
9. Jeśli w zimowy angielski poranek chcemy odszronić szyby samochodu poprzez włączenie silnika, nie należy chować się wtedy w domu. Kierowca z Lancashire dostał mandat w wysokości 30 funtów za pozostawienie pojazdu bez opieki.
10. W Londynie, jak i w wielu innych miejscach, używanie telefonu komórkowego
w czasie prowadzenia pojazdu jest niedozwolone. Dlatego też pewien kierowca,
chcąc odebrać telefon od swej matki, zjechał na pobocze. Niestety nie zauważył
ciągłej żółtej linii, na której nie wolno parkować, i rozmowa ta kosztowała go
120 funtów.
