Sprawy frankowiczów sparaliżują sądy?

opublikowano: 17-10-2019, 15:28

Do warszawskiego Sądu Okręgowego napłynęło w trzecim kwartale 1300 nowych pozwów w sprawie kredytów frankowych, podaje Bloomberg. To niemal tyle, ile w całym pierwszym półroczu.

Na koniec września, a więc jeszcze przed ogłoszeniem wyroku przez TSUE, liczba spraw sięgała 5,2 tys.

- Te sprawy są już znaczącym obciążeniem -  mówi Sylwia Urbanska, rzeczniczka warszawskiego Sądu Okręgowego, cytowana przez agencję Bloomberg.

Ten sąd jest pod tym względem najbardziej oblężonym  przez frankowiczów, a rzeczniczka sądu nie ma wątpliwości, że liczba spraw będzie rosnąć, ponieważ do tej pory zaledwie 2 proc. kredytobiorców zdecydowało się na pozwanie banków.

Barbara Garlacz, prawniczka, która reprezentowała frankowiczów przed Sądem Apelacyjnym (wydał pierwszy po wyroku TSUE prawomocny wyrok; nie był on jednak taki, jakiego oczekiwali pozywający), poinformowała, że przez ostatnie dwa tygodnie skontaktowało się z nią około 1 tys. potencjalnych klientów. 

Warszawski sąd okręgowy zamknął w pierwszych trzech kwartałach tego roku 852 sprawy ws. kredytów i ostrzega, że kolejne sprawy mogą zabierać jeszcze więcej czasu, w zależności od liczby pozwów i tego, czy potrzebne będą opinie biegłych. 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński, Bloomberg

Polecane