Poseł Franciszek Jerzy Stefaniuk, przewodniczący RN PSL, chciałby zmienić zasady ustalania w Polsce kursu walutowego.
Wojciech Szeląg (Polsat): Co państwo chcecie zrobić Radzie Polityki Pieniężnej?
- Franciszek Stefaniuk (PSL): Nasze ustawowe propozycje nie ograniczają swobody działalności banku czy rady. Chcemy tylko, żeby NBP realizował politykę pieniężną tak samo, jak banki centralne innych państw unijnych. Po naszym wejściu do UE taka instytucja jak RPP nie będzie miała żadnego znaczenia.
PSL proponuje 10-krotną redukcję wynagrodzeń członków RPP — czy to nie zemsta za brak obniżki stóp procentowych?
- Nie to jest głównym celem nowelizacji. Podobny projekt zgłaszaliśmy jeszcze w poprzedniej kadencji, ale został odrzucony. Funkcjonowanie RPP nie sprzyja gospodarce, dlatego trzeba zwiększyć jej kompetencje i zadania.
Zwiększając liczbę członków, aby głosami nowych można było przegłosować starych?
- Naszym celem jest to, aby NBP i RPP działały na rzecz rozwoju polskiej gospodarki. Europejski Bank Centralny utrzymuje stopy tylko niewiele powyżej inflacji — a u nas?
Czy pana nie niepokoi, że wszyscy eksperci gospodarczy mówią — nie tędy droga.
- Widocznie są jednostronni, my też mamy ekspertów. Przecież politycy funkcjonują w imieniu społeczeństwa. Dlaczego na przykład nie mamy w Polsce jasno sprecyzowanych zasad ustalania kursu walut?
Ale kurs walut ustala rynek...
- W jaki sposób rynek ustala? No to trzeba zmienić zasady ustalania kursu, żeby były korzystne dla polskiego rynku. RPP nie działa na jego korzyść.