Od przyszłego roku z obowiązku ewidencji zostaną zwolnione sprzedaż środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych podlegających amortyzacji. Minister finansów (MF) proponuje tę zmianę w projekcie nowego rozporządzenia dotyczącego kas rejestrujących.
— Jest to dobre rozwiązanie. Uwolni podatników od nieracjonalnego ewidencjonowania w obrocie kasowym zbycia środków trwałych, które powoduje, że na skutek nawet jednorazowej transakcji, np. sprzedaży samochodu, trzeba rozpocząć ewidencję za pomocą kasy fiskalnej — podkreśla Jerzy Bartnik, prezes Związku Rzemiosła Polskiego (ZRP).
Przytoczona przez prezesa ZRP sytuacja wynika z zasady, że do ewidencjonowania sprzedaży i podatku w kasie fiskalnej należy przystąpić, gdy roczne obroty przekroczą ustawowy próg, obecnie 20 tys. zł. MF przyznaje, że sprzedaż samochodu czy nieruchomości może „skonsumować” cały obrót uprawniający do zwolnienia. ZRP niepokoi jednak, że bez względu na obroty kasy będą wymagane w warsztatach naprawy pojazdów, wymiany opon, zakładach fryzjerskich i kosmetycznych.
— Większość z nich jest narażona na działalność konkurencji lokującej się w szarej strefie. Instalacja kas w legalnie działających firmach nie ograniczy jej aktywności gospodarczej — podkreśla Jerzy Bartnik. ZRP apeluje o rozłożenie w czasie, co najmniej po 2016 r., wprowadzenia obowiązku kasowego dla wspomnianych usług. Konfederacja Lewiatan ma inny postulat. Lewiatan zwraca uwagę, że na listę zwolnień nie wpisano czynności wykonywanych elektronicznie, związanych z usługami telekomunikacyjnymi, a należałoby.
— To uniemożliwia np. sporządzenie raportu dobowego — mówi Przemysław Pruszyński, sekretarz Rady Podatkowej Lewiatana. Problem bierze się stąd, że w rozporządzeniu nie uwzględniono zmian w definiowaniu usług telekomunikacyjnych. Co prawda znajdują się w wykazie zwolnień z ewidencji kasowej, ale to nie znaczy, że automatycznie obejmują e-usługi. Nowe przepisy unijne wyłączyły je z pojęcia usług telekomunikacyjnych.