Sprzedający windują ceny mieszkań

Kamil ZatońskiKamil Zatoński
opublikowano: 2021-06-17 13:45

Tempo wzrostu cen mieszkań w dużych miastach przyspieszyło, ogłoszeń ubywa, ale jeden z czynników może trochę schłodzić hossę.

W maju ceny ofertowe znów wzrosły, wynika z danych Expandera i portalu rentier.io. Średnio w siedemnastu dużych miastach były o 9 proc. wyższe r/r, wobec 7-procentowej dynamiki w kwietniu. Jedynym miastem, w którym mieszkania są tańsze niż przed rokiem, jest Gdańsk (-1 proc.), na drugim biegunie są natomiast Gdynia (+17 proc.) i Sosnowiec (+18 proc.).

Analitycy zwracają uwagę, że w ciągu miesiąca drastycznie spadła liczba nowo opublikowanych ogłoszeń o sprzedaży, ale w sumie aktywnych ogłoszeń jest i tak więcej niż w grudniu 2020 r.

“Jeśli jednak kolejne miesiące przyniosą podobną liczbę nowych ogłoszeń, a popyt na mieszkania utrzyma się na wysokim poziomie, to wybór lokali będzie coraz mniejszy” - komentują autorzy raportu.

Jarosław Sadowski z Expandera podkreśla, że jeden z czynników nakręcających wzrost cen mieszkań zaczyna tracić moc. Chodzi o wysokość raty kredytu, który trzeba zaciągnąć, by kupić własne M. W wybranych miastach rata jest już wyższa niż przed wybuchem pandemii.

“Kolejne zwyżki cen nie będą już więc tak łatwo akceptowane przez kupujących, bo raty są już dość wysokie. Gdy wzrosną stopy procentowe, to problem jeszcze bardziej się nasili, ponieważ raty będą jeszcze wyższe. Może więc pojawić się presja kupujących na obniżanie cen” - nie wyklucza Jarosław Sadowski.

Czynnik ten może jednak równoważyć obserwowany wzrost cen materiałów budowlanych.