Sprzedaż aut spadła o jedną trzecią

Marcin BołtrykMarcin Bołtryk
opublikowano: 2021-12-15 20:00

Końcówka roku zapowiada się fatalnie. W ciągu pierwszych 10 dni grudnia nowych samochodów zarejestrowano aż o 33 proc. mniej niż rok wcześniej.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jaką sprzedaż w całym 2021 r. przewidują najnowsze prognozy
  • jak radzą sobie na polskim rynku poszczególne marki
  • czy któryś z producentów jest w stanie zagrozić rynkowej pozycji Toyoty

Tak słabej końcówki roku nie pamiętają najstarsi analitycy. W pierwszej dekadzie grudnia urzędy zarejestrowały tylko 12,3 tys. nowych aut osobowych. Rok wcześniej rejestracji było o 50 proc. (6 tys.) więcej.

- To oczywiście pokłosie niskiej dostępności samochodów i bardzo ograniczonej wyprzedaży rocznika. Od ręki dostępnych jest obecnie bardzo mało samochodów dwóch, trzech producentów. Niektórzy importerzy zamienili akcje wyprzedażowe na promocje kolejnego rocznika, nie przekłada się to jednak na tegoroczne statystyki - mówi Wojciech Drzewiecki, prezes Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar.

Wszystkie marki z pierwszej dziesiątki zanotowały spadek liczby rejestracji - największy (o 51,8 proc. r/r) Skoda, najmniejszy (o 1,5 proc. r/r) Kia.

- Na podium po 10 dniach grudnia znalazły się Toyota, Skoda i Volkswagen. Różnica między miejscem pierwszym [ponad 2,8 tys. rejestracji - red.] a drugim [nieco ponad 1,1 tys.- red.] jest ponaddwukrotna, więc szansa na powrót Skody na pozycję numer jeden jest znikoma - mówi Wojciech Drzewiecki.

Pozycja Toyoty jest w tym roku niezagrożona. Od początku stycznia do 10 grudnia nad Wisłą zarejestrowano blisko 69,6 tys. aut tej marki - aż o 26,5 tys. niż w przypadku drugiej w zestawieniu Skody (43 tys.). Trzeci producent, Volkswagen, ma na koncie do tej pory 32,5 tys. aut.

– Niestety dynamika wzrostu polskiego rynku słabnie. Po półroczu wynosiła 35 proc. r/r, po trzech kwartałach 18 proc., po 10 miesiącach blisko 13 proc., a po 11 miesiącach już tylko 8,9 proc. Szacujemy, że cały 2021 r. zamkniemy liczbą 450 tys. zarejestrowanych nowych samochodów osobowych, co oznacza wynik tylko o 5 proc. wyższym od zeszłorocznego - mówi Wojciech Drzewiecki.